MENU
  O mnie
  Kontakt
  Leczenie
  Ciekawe prace
  Porady
  Ciekawostki
  Słowniczek
  Dla dzieci
  Zęby a sztuka
  Hobby
  Księga gości
 
Komary na zębach - książka Doktora Barta
Pajacyk - Doktorbart
SOOW Gniezno - Doktorbart

CIEKAWOSTKI...


Choroby przyzębia, mutacje genowe, choroby serca i inne „cuda natury”
Sztuczny ząb dawkujący leki
Nowe „robaki zębowe” odkryte
Dni wierteł policzone
Implanty zębów stare jak świat
Sztuczna szczęka z ukrytym czujnikiem
Dentysta przewidzi ryzyko zachorowania na raka płuca?
Korona w zaledwie 1,5 godziny!
Wzmocniony hydroksyapatyt lepszy dla kości
O halitosis raz jeszcze…
Ruszyła pierwsza "stomatologiczna" telewizja
Chorzy na cukrzycę nieświadomi zagrożenia chorobami przyzębia i dziąseł
Chore dziąsła mogą mieć związek z rozwojem cukrzycy u przyszłych mam
Monitorowanie pH śliny sposobem na lepszą ochronę zdrowia jamy ustnej
Biała herbata chroni zęby
Pij mleko będziesz wielki!
Palacze marihuany mogą stracić zęby!?...
Stan zębów a choroba wrzodowa
"Mrożone" znieczulenie
Obrazowanie CT 3D pomocne w implantologii
Norwegia bez amalgamatu
Fluoryzacja korzystna nie tylko dla dzieci
Czy George Washington miał drewniane zęby?
Barodontalgia – czyli ból zębów w przestworzach
Borówka, jeżyna i papaja w walce z rakiem jamy ustnej
Bluetooth – w wolnym tłumaczeniu: niebieski ząb
Solarna szczoteczka do zębów
Magnolia na zdrowy oddech
Szczotkowanie zębów po hindusku
Problemy kubańskich dentystów i pacjentów
Rewolucja w znieczuleniu
Prehistoryczne, nieczyszczone zęby świadectwem diety
Bakteria próchnicy w ustach Pra-Ewy
Napoje gazowane pijmy tylko przez słomkę
Stomatologia estetyczna sprzed tysiąca lat
Wpływ tytoniu i snu na zdrowie jamy ustnej
Uszkodzenie nabłonka jamy ustnej... dobre dla dziąseł!?
Jogurt, a nieświeży oddech
Twoje dziąsła potrzebują snu
Mit o drewnianych zębach Jerzego Waszyngtona
Gabinet stomatologiczny w średniowiecznej Andaluzji
Najstarsza sztuczna szczęka półkuli zachodniej
Żucie gumy może powodować ból głowy
Kawa zapobiega próchnicy?
Leczenie kanałowe zęba u... niedźwiedzia
Krótkotrwała nadwrażliwość zębów nie jest chorobą
Ulga w kwasie
Rumianek zamiast pasty
Złość i skłonność do izolowania się sprzyjają chorobom dziąseł
Cytrusy zapobiegają nowotworom jamy ustnej i przełyku
Odnaleziono najstarszą szczoteczkę do zębów
Zdrowy sen = zdrowe dziąsła
Nie pal przy dziecku
Ozon w stomatologii
Żegnajcie strzykawki
Alternatywy dla borowania
Zgubne skutki palenia, czyli jak szybciej stracić zęby
Paradontoza groźna dla życia?





Choroby przyzębia, mutacje genowe, choroby serca i inne „cuda natury”

Choroby dziąseł i przyzębia związane są z występowaniem chorób serca za sprawą mutacji genu – orzekli badacze.

Doktorbart - Dentysta Poznań Bywa, że ów związek trudno jest wyjaśnić zdezorientowanym pacjentom, którzy dopiero po licznych analizach kilku patomechanizmów przyznają rację, że „jest to możliwe”.

Teoria, o której najczęściej wspominają naukowcy, mówi, że patogeny przedostających się z jamy ustnej do krwiobiegu i wywierają negatywny wpływ na blaszkę miażdżycową w naczyniach krwionośnych, przyczyniając się do tworzenia zatorów.

Badacze z Uniwersytetu w Kilonii odkryli, że osoby cierpiące na choroby serca oraz pacjenci z paradentozą mają szczególną wersję genu na chromosomie 9. Do udziału w badaniach zaproszono 1,3 tys. pacjentów. Wyniki uzyskane w badaniach w tej grupie pacjentów porównano z grupą kontrolną, zbliżoną liczebnie.

Wyniki przeprowadzonych przez siebie obserwacji badacze zaprezentowali na konferencji Europejskiego Towarzystwa Genetyki Człowieka w Wiedniu.

Znając związek na poziomie genetycznym, naukowcy zalecają pacjentom cierpiącym na paradontozę podjęcie należytych działań profilaktycznych redukujących wpływ czynników ryzyka – twierdzi Arne Schaefer kierujący zespołem niemieckich badaczy.

Obydwu schorzeniom sprzyjają te same czynniki ryzyka, które należy jak najszybciej wyeliminować. Do czynników tych zaliczyć należy: palenie tytoniu, nadwagę, otyłość i cukrzycę. Ważne jest także podjęcie zdecydowanej reakcji na choroby przyzębia. Mogą one być sygnałem ostrzegawczym przed zbliżającymi się kłopotami ze strony układu krążenia. Paradontoza powinna być przez stomatologów traktowana z całą powagą i poddawana skutecznej terapii, tak wcześnie, jak tylko jest to możliwe – podkreśla dr Schaeffer.

na podstawie: BBC , źródło Dentonet


wróć do menu...





Sztuczny ząb dawkujący leki

Sztuczny ząb nas wyleczy Nowe wyzwanie stoi przed zawodem lekarza dentysty. Już wkrótce będziemy zajmować się zakładaniem sztucznych zębów uwalniających umieszczone w nim lekarstwo. Nowe urządzenie o nazwie "Intellidrug", opracował zespół europejskich naukowców z 15 różnych ośrodków.

Doktorbart - dentysta Poznań Sztuczny ząb z lekarstwem będzie montowany przez dentystę podczas zwykłego zabiegu. Lek w środku - dzięki specjalnej membranie - będzie się rozpuszczał w ślinie i przenikał do organizmu. Czasowy mechanizm uwolni dawki leku precyzyjnie dobrane przez lekarza: w zależności od wieku, wagi i płci chorego.

Ale to nie wszystko. Miniaturowy czujnik w zębie będzie informował zawczasu, że dawkę lekarstwa trzeba uzupełnić. Drugi czujnik sprawdzi, ile leku zastosowano, a zdalne sterowanie umożliwi lekarzowi w razie potrzeby zmianę dawki.

Teraz przechodzi testy. Jeśli wyniki będą pozytywne, pierwsze sztuczne zęby z lekarstwami pojawią się około roku 2010. Wszystko zatem wskazuje na to, że już za kilka lat będziemy montować "inteligentne zęby", za co zostaniemy sowicie wynagrodzeni przez NFZ.

(inf.wł.)

Więcej na stronie www.intellidrug.org


wróć do menu...





Nowe „robaki zębowe” odkryte

Nowe odkrycie pomoże w leczeniu próchnicy? Naukowcy odkryli nowy rodzaj bakterii występujący w jamie ustnej. Odkrycie może być przełomem w walce z próchnicą, chorobą dziąseł. Wyniki badań mogą otworzyć nowe możliwości w leczeniu groźnych schorzeń.

Doktorbart - Dentysta PoznanOdkrycia nowego mikroorganizmu dokonali brytyjscy lekarze pracujący nad zdrowymi tkankami, ale także tymi zmienionymi nowotworowo.

Medycy opisali trzy różne niezidentyfikowane warianty bakterii znanej jako Prevotella.

Obecność Prevotellli kojarzone jest przez lekarzy z występowaniem wielu różnych zespołów chorobowych w obrębie jamy ustnej i innych częściach ciała.

Nowo odkryty mikroorganizm badacze nazwali Prevotella histicola.

Prof. William Wade z King's College London Dental Institute, stwierdził, że “ten gatunek bakterii został wyizolowany w granicach tkanek jamy ustnej, zarówno w zdrowych jak i zmienionych nowotworowo”.

Obserwacja ta potwierdza wyniki innych, przeprowadzonych wcześniej badań, mówiących, że bakterie te mogą zainfekować zarówno zdrowe jak i chore tkanki, jak i indywidualne komórki.

Pełniejsze poznanie flory bakteryjnej jamy ustnej pozwoli badaczom skuteczniej stawić czoła walce z chorobami jamy ustnej.

Szczegóły odkrycia zostały szczegółowo opisane w International Journal of Systematic and Evolutionary Microbiology.

opr. mz na podstawie dpreurope.com


wróć do menu...





Dni wierteł policzone

Dni wierteł są policzone? Naukowcy z całego świata już przyzwyczaili nas do zapowiedzi, głoszących, iż dni wierteł dentystycznych, szczoteczek i past są policzone. Tym razem o kolejnej rewolucji, która może nadejść w stomatologii informują brytyjscy naukowcy. Badacze z Instytutu Stomatologicznego w Leeds są autorami metody, która naśladuje naturalny proces wyrastania zębów.

Doktorbart - Dentysta PoznanTen sam zespół badaczy opracował formułę płukanki, która wyjątkowo skutecznie niszczy bakterie odpowiedzialne za osadzanie się kamienia nazębnego. Nowy środek ma być dostępny już za niecałe trzy lata.

Zmierzch wiertła mógłby nadejść za pięć lat. Alternatywa to białko, które miałoby zapoczątkowywać regenerację miejsc, w których doszło do rozwoju ognisk próchniczych. Tworzy ono strukturę, która wiąże minerały formujące szkliwo, w taki sam sposób, jak podczas naturalnego tworzenia się zębów. Substancją tą można posmarować zęby, wypełniając małe ubytki, zanim przeobrażą się w duże. Zdaniem badaczy tę samą terapię można zastosować do walki z nadwrażliwością zębów.

Nowy patent czekają teraz liczne badania i testy kliniczne, które rozpoczną się już w przyszłym roku. Szansę na otrzymanie licencji ma w ciągu pięciu lat, twierdzi profesor Jennifer Kirkham, dyrektor instytutu ds. badań. – Jesteśmy przekonani, że będzie to wielki postęp – dodaje.

Z kolei płukanka ma w swoim składzie cząsteczki pochłaniane przez bakterie w jamie ustnej. Po aktywacji molekuł za pomocą światła, zarazki zostaną zniszczone. Przypadkowe połknięcie płynu nie stwarza zagrożenia dla zdrowia pacjenta, składniki płynu wykorzystywane były do tej pory w przemyśle spożywczym.

Metoda ta, zwana terapią fotodynamiczną została opracowana dzięki doświadczeniu zebranemu przy terapii nowotworów. Była także poddawana testom oczyszczania powierzchni zębowych przez osoby niepełnosprawne, które często mają problemy z korzystaniem ze szczoteczek manualnych. Terapia ta może mieć w przyszłości zastosowanie przy leczeniu schorzeń periodontologicznych. Medykament umieszczony poniżej linii dziąseł w trakcie rutynowego zabiegu usuwania kamienia czy też zabiegu wybielania wykazywałby działanie bakteriobójcze. Wszelkie dotychczasowe kalkulacje wskazują, że metoda ta będzie wyjątkowo tania.

opr mz, na podstawie: The Daily Telegraph


wróć do menu...





Implanty zębów stare jak świat

Wiedza i Życie nr 4/1998
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 4/1998

Już starożytni Rzymianie... zwykło się zaczynać porządne wypracowanie z historii czegokolwiek. Nikt nie próbowałby wykorzystać takiej preambuły, opisując historie implantów zębowych, które nawet jeszcze dziś są kontrowersyjne. Tymczasem dowiadujemy się, że grupa antropologów francuskich, grzebiąc w galo-romańskiej nekropolii Chantambre (Essonne, Francja), znalazła czaszkę ponad 30-letniego mężczyzny z dobrze zachowanym implantem górnej piątki. Sztuczny ząb przedtrzonowy został starannie na miarę wykuty z żelaza przez kowala. Operację przeprowadzono prawdopodobnie dość wcześnie po utracie oryginalnego zęba, a implant świetnie zintegrował się z kością szczęki, co uwidoczniło się na zdjęciu rentgenowskim.

Analiza chemiczna wykazała znaczne utlenienie sztucznego zęba, które nastąpiło już po pochówku. "Pacjent" zmarł co najmniej rok po implantacji, ale nic nie wskazuje na to, że z powodu zabiegu, który wówczas być może był już stosowany rutynowo.

Tak więc początki implantacji sztucznego uzębienia trzeba zatem przesunąć o 19 stuleci, co niewątpliwie wbije w dumę Francuzów. Chyba że, prześwietlając mumie egipskie, ktoś odnajdzie jeszcze starsze ślady działalności starożytnych stomatologów.

/"Nature", 6662/ 1998/



wróć do menu...




Sztuczna szczęka z ukrytym czujnikiem

Naukowcy stworzyli protezę, której konstrukcję wzbogacili w czujnik, który analizuje ruchy języka w czasie mowy. Czujnik rejestruje siłę nacisku jaką wywiera język na uzupełnienie protetyczne w czasie mowy.

Doktorbart - Dentysta PoznańUrządzenie zaprojektowane przez francuskich naukowców umożliwi w przyszłości ograniczyć niedogodności wynikające z noszenia sztucznej szczęki na jakość mowy.

Zebranie tych danych pomoże badaczom stworzyć bardziej zaawansowane technologicznie protezy zębów i klamry, które będą w jak najmniejszym stopniu przeszkadzać w procesie mówienia.

„Chcielibyśmy lepiej zrozumieć w jaki sposób zachowuje się ludzki aparat mowy w obecności uzupełnień protetycznych” – mówi Johan Payan, badacz z laboratorium medycznego w Grenoble.

Zespół francuskich naukowców ukrył sensory w protezach 20 uczestników, którzy zgodzili się wziąć udział w badaniu. Każdy z pacjentów otrzymał protezę specjalnie dla siebie przygotowaną, zaopatrzoną w jeden lub dwa czujniki.

Sensory te zostały usytuowane w określonym wcześniej miejscu i poprzez sieć drobnych przewodów miały bezpośredni kontakt z komputerem, którego oprogramowanie pozwalało analizować nadesłane dane.

Podczas testów mierzona jest np. siła nacisku jaką wywiera język na podniebienie podczas wymawiania spółgłosek, np. litery „T”. Dodatkowo słowa, które wypowiadali uczestniczący w badaniu, nagrywane były za pomocą mikrofonu.

Uzyskane wyniki badań pozwolą naukowcom wyeliminować większość niedogodności i problemów fonetycznych, które towarzyszą noszeniu protez, które będą w jak najmniejszym stopniu przeszkadzać w procesie mówienia. (mz)

na podstawie: www.newscientist.com


wróć do menu...




Dentysta przewidzi ryzyko zachorowania na raka płuca?

Zmiany w komórkach w jamie ustnej palacza, pozwalają przewidzieć podobne uszkodzenia w jego płucach – informują amerykańscy uczeni.
Doktorbart - dentysta PoznańBadacze spodziewają się, że w końcu możliwe będzie wykrycie raka płuca u palaczy po wykonaniu wymazu z jamy ustnej, tym samym, w wielu przypadkach stanie się możliwe uniknięcie bolesnych i inwazyjnych badań diagnostycznych jak np. biopsja.

Badanie polegające na pobraniu wymazu z wewnętrznej strony policzka może także prowadzić do wykrycia innych groźnych nowotworów – twierdzi dr Li Mao – onkolog Centrum Leczenia Nowotworów w Houston w stanie Teksas, specjalizujący się w leczeniu nowotworów okolicy głowy, szyi i płuc.

Dr Mao przypomina, że z paleniem tytoniu wiąże się powstawanie nowotworów w wielu innych lokalizacjach: trzustce, pęcherzu moczowym, głowie, szyi.

„Nasze badania otwierają drzwi do zwiększenia skuteczności w przewidywaniu u kogo występuje większe prawdopodobieństwo zachorowania na raka płuca” – twierdzi Mao.
stadium i wtedy też zazwyczaj jest już zbyt późno na podjęcie skutecznych form leczenia.
Rak płuca w pierwszych etapach rozwoju wykazuje mało symptomów ostrzegawczych, do momentu w którym rozwinie się do zaawansowanego

Badacze z zespołu Mao przypatrywali się dwóm genom – p16 i FHIT, zaobserwowanie zmian w ich obrębie daje szansę wczesnego wykrycia raka płuca. „Do uszkodzenia obu genów dochodzi na długo przed tym jak wystąpią pierwsze oznaki rozwoju nowotworu” – twierdzi Mao.

„Mówimy tylko o szczotkowaniu wewnętrznej części policzka by uzyskać te same informacje, których poszukują lekarze wykonując bronchofiberoskopię.” – twierdzą badacze.

Badacze poszukiwali zmian w specyficznych genach zarówno w jamie ustnej jak i w płucach u 125 badanych palaczy.(mz)

na podstawie: www.msnbc.msn.com


wróć do menu...




Korona w zaledwie 1,5 godziny!

Dentyści wiedzą dokonale, że wykonanie i założenie korony na zębie pacjenta wymaga zwykle przynajmniej dwóch wizyt, więcej niż jednego zastosowania nowokainy ...i nieco cierpliwości. Jednak najnowsza technologia umożliwia przygotowanie i założenie korony w ciągu jednej wizyty.

Doktorbart - Dentysta PoznańPrzekonała się o tym Lillian Singelton, która w zaledwie jeden dzień stała się posiadaczką nowej korony. „Ząb pacjentki został ponownie zaatakowany przez próchnicę wokół wypełnienia założonego przed kilku laty” – powiedział dr Alan Ripps z Wydziału Stomatologii Uniwersytetu Stanowego Louisiany.

Przy pomocy systemu komputerowego Lilian może uzyskać stałą koronę w zaledwie 1,5 godziny. By tak mogło się stać, ząb jest najpierw - w celu uzyskania kontrastu - pokrywany warstwą dwutlenku tytanu w sprayu. Następnie stomatolog przy użyciu specjalnej kamery telewizyjnej wykonuje trójwymiarową dokumentację fotograficzną.

Po połączeniu obrazu z kamery z zapisem zgryzu, który pozwala dopasować zęby, komputer projektuje koronę. Może być ona zaprojektowana tak by umożliwiała mocniejsze lub delikatniejsze nagryzanie.

Następnie specjalne urządzenie we współpracy z komputerem w ciągu około 15 minut obrabia i oczyszcza koronę. "Korona jest niezwykle dokładna, precyzyjna" – o nowej metodzie entuzjastycznie wyraża się dr Ripps. Po chwili dopasowania, zadowolona pacjentka z nową koroną może wracać do domu.

System, który umożliwia wykonanie korony w ciągu jednej wizyty kosztuje 150.000 USD, i ponieważ jest kosztowny, minie jeszcze trochę czasu zanim rozpowszechni się w amerykańskich gabinetach.

Koszt wykonanej tym sposobem korony nie odbiega od ceny korony wyprodukowanej konwencjonalną metodą, w dodatku jest ona najczęściej refundowana przez ubezpieczenie. (th)

źródło: abclocal.go.com


wróć do menu...




Wzmocniony hydroksyapatyt lepszy dla kości

Pokrywanie implantów dentystycznych materiałem kościozastępczym przed procesem umieszczania ich w kości sprzyja łatwiejszemu osadzaniu i adaptacji wszczepu lepiej niż w przypadku użycia tradycyjnego tytanu.

Doktorbart - Dentysta PoznańWskazują na to najnowsze badania przeprowadzone pod kierownictwem J.D. Santos z Instytutu Inżynierii Medycznej w Portugalii. Badacze z Instytutu odkryli, że chociaż tytan nie przyczynia się do wywoływania reakcji ze strony układu odpornościowego, to niewystarczająco inicjuje on powstawanie i odbudowę tkanki kostnej i naczyń krwionośnych wokół implantu

Zespół z Portugalii eksperymentował z pokrywaniem tytanowych implantów materiałem kościozastępczym. Materiał ten zawiera wzmocniony hydroksyapatyt wraz z drobnymi cząsteczkami szkła.

U 7 pacjentów lekarze pokryli 27 tytanowych implantów materiałem kościozastępczym.

Wykonane badanie rentgenowskie przed i po przeprowadzonym zabiegu, a także w odstępie 3 i 6 miesięcy od interwencji, pozwalały zespołowi oszacować jak dobrze implanty osadziły się w kości i zainicjowały wzrost tkanki kostnej w miejscu wszczepu i brak ubytku tkanki kostnej wokół wszczepu w żuchwie pacjentów.

Badacze odkryli, że użycie materiału okrywającego implant zwiększa jego bioaktywność oraz sprzyja adaptacji nowego uzupełnienia do kości.(mz)

na podstawie: dentistry.co.uk /dentonet


wróć do menu...




O halitosis raz jeszcze…

Ale powodów halitosis może być więcej… Pod kątem występowania tego zjawiska naukowcy z uniwersytetu w Tel Awiwie poddali badaniu 88 osób.

Doktorbart - Dentysta PoznańKażda z osób badana była kolejno przez trzech naukowców. Pacjenci przebadani zostali m.in. przy użyciu testera oddechu zwanego Halimeter, który mierzy poziom lotnych siarczków – związków chemicznych współodpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach z ust.

Badacze pobrali także próbki śliny i zmierzyli poziom beta-galaktozydazy. W przypadku 9 osób każdy z trzech testów wykazał halitosis. Osoby te piły więcej alkoholu niż pozostali, miały też wyższy index masy ciała.

Nieprzyjemny oddech może być oznaką innych problemów chorobowych, takich jak chroniczne infekcje zatok, cukrzyca, zgaga, zapalenie oskrzeli.

Jednak w przypadku osób zdrowych, nieprzyjemny oddech powodowany jest przez bakterie znajdujące się w jamie ustnej. Może być on ograniczany przez szczotkowanie zębów, używanie nici dentystycznych, oraz czyszczenie języka.

Najnowsze badanie, któremu poddano starsze osoby wykazało, że 28% spośród badanych jest przekonanych, że zagadnienie nieprzyjemnego oddechu dotyczy ich samych.

Większość z tych osób szczotkowała zęby nie częściej niż raz dziennie. Wiele z nich skarżyło się na uczucie suchości w ustach (kserostomia), które było często efektem ubocznym zażywania niektórych leków, i które powodowało przykry oddech.

Wyniki badań izraelskich naukowców opublikowano w Journal of Dental Research. (th)

źródło: www.simplestepsdental.com


wróć do menu...




Ruszyła pierwsza "stomatologiczna" telewizja

Odbiorcami nadawanego programu mają być gabinety 180 tysięcy amerykańskich i kanadyjskich stomatologów.

Doktorbart - Dentysta PoznańThe Dental Tv Network, poprzez odpowiednie oprogramowanie, daje możliwość stania się „prywatną” stacją każdego gabinetu, który wykupi licencję, umożliwiającą danemu gabinetowi odbiór w wybranym czasie, programu, który dostosowany jest do oczekiwań personelu gabinetu.

Oprogramowanie o nazwie firmCHANNEL oraz odpowiedni serwer umożliwiają dostarczanie pacjentom informacji jakie usługi dostępne są w danej, konkretnej placówce.

Kanał ma łączyć cechy konwencjonalnej telewizji z edukacją pacjenta oraz informacjami dotyczącymi funkcjonowania gabinetów, obowiązujących cen, branżowej reklamy itp.

Pomysłodawcy stacji liczą na to, że będzie ona oglądana w gabinetach dentystycznych, zarówno przez personel jak i pacjentów, stając się dla tych drugich zachętą do podejmowania leczenia, korzystania ze najnowszych zdobyczy stomatologii.

Stacja ma też wykazywać się znaczną elastycznością w prezentowaniu treści oczekiwanych przez lekarze.

Doug Gillespie, prezes DG Digital Signage Inc, firmy która uruchomiła telewizję powiedział: „Oglądając The Dental Tv Network pacjenci oczekują konwencjonalnej telewizji, która będzie zarówno dostarczała rozrywkę jak i aktualne informacje na temat pracy gabinetu.

Standardowa 2-godzinna taśma wideo, która w niektórych gabinetach reklamuje ofertę bywa niezwykle irytująca dla samych pracowników, którzy często ją po prostu wyłączają.

Czemu więc nie połączyć typowej telewizji z trafnymi informacjami na temat procedur i produktów, tworząc tym samym własną, gabinetową TV?(th)

Więcej informacji na temat kanału dla stomatologów znaleźć można pod adresami:

DentalTV oraz TheDentalTvNetwork

źródło: www.dentaltv.ca


wróć do menu...




Chorzy na cukrzycę nieświadomi zagrożenia chorobami przyzębia i dziąseł

W marcowym wydaniu czasopisma Journal of Oral Rehabilitation opublikowane zostały wyniki badań przeprowadzonych przez naukowców z University Dental School and Hospital w Cork.

Doktorbart - Dentysta PoznańIrlandzcy badacze wykazali, że dwóch na trzech dorosłych diabetyków nie ma świadomości podwyższonego zagrożenia chorobami dziąseł i przyzębia.

Badaniem objętych zostało 101 dorosłych osób chorych na cukrzycę. Około 30% to chorzy na cukrzycę typu 1, pozostali – typu 2.

Prawie wszyscy z nich wiedzieli o ryzyku związanym z niewydolnością krążenia, chorobami oczu i nerek. 84% miało świadomość chorób serca, ale zaledwie 33% diabetyków zdawało sobie sprawę z zagrożeń dla ich przyzębia i dziąseł. Połowa z tej części dowiedziała się o zagrożeniach od swojego dentysty.

Mniej niż połowa z poddanych badaniom cukrzyków było u dentysty w ciągu ostatniego roku. Diabetycy w najmniejszym stopniu kontrolujący poziom cukru we krwi są także najbardziej narażeni na utratę zębów. (th)

źródło: InteliHealth News

wróć do menu...




Chore dziąsła mogą mieć związek z rozwojem cukrzycy u przyszłych mam

Amerykańscy naukowcy przeprowadzili badania, które wskazują na fakt, że choroby dziąseł mogą być związane z rozwojem cukrzycy ciężarnych.

Wyniki, które zostaną opublikowane w kwietniu na łamach Journal of Dental Research, podkreślają jak ważną kwestią dla przyszłych matek jest utrzymanie należytej higieny jamy ustnej.

Doktorbart - dentysta PoznańBadania przeprowadzone na nowojorskim uniwersytecie, pozwoliły na odkrycie dowodów, że kobiety w ciąży cierpiące na schorzenia periodontologiczne są bardziej narażone na rozwój cukrzycy ciężarnych niż panie bez podobnych problemów zdrowotnych.

Cukrzyca ciężarnych jest to nietolerancja węglowodanowa o różnym nasileniu, która wystąpiła po raz pierwszy w ciąży lub została po raz pierwszy w tym okresie rozpoznana. Stan ten może bezpośrednio zagrażać rozwijającemu się płodowi.

Badania przeprowadzone przez dr Ananda P Dasanayake, profesora epidemiologii i promocji zdrowia z NYU College of Dentistry, objęły 256 kobiet ze szpitala Bellevue w Nowym Jorku w czasie trwania szóstego miesiąca ich ciąży.

U 22 pań rozwinęła się cukrzyca ciężarnych i właśnie u niech stwierdzono znacząco wyższy poziom bakterii, będących bezpośrednią przyczyną rozwoju chorób przyzębia, jak też stwierdzono samo zapalenie przyzębia.

Zdaniem dr Dasanayake, kobiety planujące zajść w ciążę i będące już w ciąży, powinny odwiedzić stomatologa i kontrolować stan zdrowia dziąseł przed i w czasie jej trwania.

Objawy cukrzycy ciężarnych ustępują w momencie rozwiązania, jednak kobiety u których stwierdzono jej występowanie są bardziej narażone w przyszłości na rozwój cukrzycy typu 2. (mz)

na podstawie: dentistry.co.uk


wróć do menu...





Monitorowanie pH śliny sposobem na lepszą ochronę zdrowia jamy ustnej

Doktorbart - dentysta PoznańGłówną przyczyną powstawania ubytków jak i innych schorzeń w obrębie jamy ustnej jest obecność bakterii odpowiedzialnych za powstawanie płytki nazębnej.

Dla bakterii próchnicotwórczych, najdogodniejszym środowiskiem do rozwoju i kolonizacji jest kwaśne środowisko jamy ustnej.

Niska wartość pH powinna być sygnałem ostrzegawczym przed zbliżającym się zagrożeniem, które może doprowadzić do powstawania ognisk demineralizacji na zębach.

Monitorowanie skali kwasowości może okazać się przydatne w próbie przeciwdziałanie niekorzystnym procesom chemicznym zachodzącym w jamie ustnej, pozwala odpowiednio wcześnie zapobiegać powstawaniu dogodnych warunków do rozwoju płytki nazębnej, a tym samym rozwoju próchnicy i chorób dziąseł.

Określenie wartości pH jest możliwe np. przy użyciu specjalnej taśmy, na którą nakłada się próbkę własnej śliny.

Tester przypomina swym wyglądem i sposobem działania zwykły pasek lakmusowy. Wskaźnik zmienia barwę w zakresie pH od 4,5 do 7,5.

Informacja o tym jak zinterpretować uzyskany wynik znajduje się na opakowaniu produktu.

Wykonanie testu śliny przy użyciu tego produktu jest możliwe prawie dwustukrotnie gdyż taśmę dzieli się podobnie jak nitkę do czyszczenia powierzchni międzyzębowych; taśma mierzy 5 metrów.

Wielu pacjentów zaniedbuje wykonywanie codziennych, niezbędnych zabiegów higienicznych.

Powstaje więc pytanie - czy sposób na wyjątkowo wczesną profilaktykę uzyska akceptację pacjentów? (mz)

Źródło: Dentonet.pl
Artykuł w całości autorstwa: Dentonet.pl


wróć do menu...





Biała herbata chroni zęby

O dobroczynnym wpływie herbaty na nasze zdrowie naukowcy niejednokrotnie donosili w wynikach swych badań. Ostatnie wskazują na to, że najkorzystniejszy wpływ dla naszego zdrowia wykazuje biała herbata.

Doktorbart - Dentysta PoznańPowstaje z liści i nierozwiniętych pąków zbieranych wczesną wiosną.

Nie zostaje poddana żadnym procesom poza suszeniem.

Do jej produkcji zbiera się tylko pączek oraz pierwszy i drugi listek wierzchołkowy.

Zbierana jest ręcznie raz do roku.

Jest najbogatszym źródłem polifenoli i antyoksydantów ze wszystkich herbat (trzykrotnie większe niż zielona herbata), dlatego też można ją uznać za napój o właściwościach antyrakowych. Biała herbata oddziałuje wzmacniająco na system immunologiczny człowieka.

Wyniki ostatnich badań wskazują również na fakt, że jest doskonałym sposobem pozwalającym zapobiegać rozwojowi płytki nazębnej, a co za tym idzie także próchnicy. Protekcyjne działanie względem uzębienia, należy przypisywać niewielkiej ilości naturalnych fluorków, jakie dostarcza biała herbata. Pomaga ona także zwalczać halitosis.

Białej herbacie przypisuje się także działanie kardioprotekcyjne, normalizujące ciśnienie tętnicze krwi, profil lipidowy, a także poprawę gęstości kości i funkcji ochrony skóry.

Picie białej herbaty pozwala zwalczać bakterie i wirusy wywołujące infekcje gardła, zarówno bakteryjne jak i wirusowe.

Zwiększają się zatem szanse na to, że w najbliższym czasie wyciąg z herbaty stanie się składnikiem płukanek i past do zębów.(mz)

na podstawie: dentistry.co.uk


wróć do menu...





Pij mleko będziesz wielki!

Wszyscy wiemy, że wapń, białko i witamina D uznawane są za kluczowe czynniki prawidłowego rozwoju kości i zębów. Przyczyniają się do budowy masy kostnej, zmniejszają ryzyko złamań i spowalniają proces rozrzedzania kości, postępujący z wiekiem.

Doktorbart - Dentysta PoznańWedług badań opublikowanych w Journal of Periodontology, dobroczynne działanie nabiału nie ogranicza się tylko do twardych tkanek naszego organizmu, ale i ma wpływ na przyzębie.

Spożywanie mleka, serów, jogurtów i innych produktów mlecznych codziennie w ilości 55 gramów i więcej zdecydowanie zmniejsza wartość wskaźnika głębokości kieszonek dziąsłowych i utraty przyczepu nabłonkowego, które to są indykatorami zaawansowania parodontozy.

Pogłębianie się kieszonek dziąsłowych i utrata przyczepu dziąseł do szyjek zębowych aż do rozchwiania zębów mogą być zredukowane!

Ma to znaczenie nie tylko w wymiarze dobrej kondycji dziąseł i przyzębia, ale jak doskonale wiemy, także w kontekście zdrowia ogólnego.

Choroby dziąseł bowiem są ściśle związane z cukrzycą, osteoporozą, ryzykiem zawału i innymi schorzeniami układu krążenia.

American Academy of Periodontology potwierdza, iż miliony dorosłych osób cierpi na zapalenia przyzębia. Zatem nabiał to podstawowy element diety nie tylko dla dzieci i kobiet, które chcą zmniejszyć ryzyko rzeszotnienia kości, ale dla całego społeczeństwa dbającego nie tylko o dziąsła, ale i cały organizm.

opr. adakr


wróć do menu...






Palacze marihuany mogą stracić zęby!?...

Palenie marihuany zwiększa ryzyko zapadania na schorzenia układu oddechowego i zaburzenia psychiczne, co jest nam wiadome o dawien dawna.

Jednak najnowsze badania naukowców zwracają uwagę na związek palenia trawki z paradontozą. Zarówno tytoń, jak i marihuana przyczyniają się do chronicznego zapalenia dziąseł i przyzębia, co wiąże się nierozerwalnie z obniżaniem linii dziąseł, rozchwianiem zębów a nawet ich utratą.

Science Daily opublikowało wyniki badań prowadzonych nad Nowozelandczykami zażywającymi marihuanę ponad 40 razy w roku od 18 roku życia.

Doktorbart - dentysta PoznańWykazano, że o 3 razy częściej zapadali oni na zapalenie przyzębia w wieku 26-32 lat niż abstynenci.

Częstsze zażywanie marihuany powinno wg badaczy zostać wpisane na listę czynników ryzyka rozwinięcia paradontozy.

Ponieważ palacze marihuany zazwyczaj nie stronią również od tytoniu, dla uściślenia badań wzięto pod uwagę odseparowanie obu czynników ryzyka i ich wyniki nadal potwierdzają zgubny dla dziąseł wpływ tego „ziołowego” nałogu.

Nie jest natomiast do końca poznany mechanizm działania THC (tetrahydrocannabinol - postawiony przez Światową Organizację Zdrowia na jednej półce pod kątem szkodliwości co tytoń i alkohol) na stan dziąseł.

Prawdopodobnie ma to związek z oddziaływaniem na układ odpornościowy, odpowiedź zapalną i przepływ krwi w naczyniach powierzchownych.

Tak czy inaczej, aby uchronić się i pacjentów przed chorobami dziąseł, należy uświadamiać o eliminowaniu czynników ryzyka. Do listy znanych dopisujemy zatem kolejny - THC.

opr. adakr na podstawie ScienceDaily.com


wróć do menu...




Stan zębów a choroba wrzodowa

Doktorbart - dentysta PoznańU 10 proc. populacji ludzkiej choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy występuje przynajmniej raz w ciągu życia. Obecnie wiadomo, że najczęstszą jej przyczyną jest zakażenie bakteryjne.

Zespół naukowców z Akademii Medycznej w Białymstoku zbadał związek między występowaniem bakterii w jamie ustnej a chorobą wrzodową.

Helicobacter pylori, wywołujący wrzody drobnoustrój, ma kształt spiralny i żyje w śluzie wytwarzanym w żołądku i dwunastnicy.

Zakażenie tą bakterią występuje u prawie wszystkich osób z owrzodzeniami dwunastnicy i 75 proc. chorych na wrzody żołądka.

W Polsce częstość zakażenia szacuje się na około 70 proc. populacji. Helicobacter pylori poza żołądkiem występuje także w jamie ustnej, najczęściej w płytce nazębnej.

Zespół naukowców z Oddziału Chorób Wewnętrznych i Gastroenterologii Szpitala Wojewódzkiego w Białymstoku, Zakładu Protetyki Stomatologicznej i Zakładu Patomorfologii Ogólnej Akademii Medycznej przeprowadził badania, których celem było sprawdzenie, czy stan uzębienia i higiena jamy ustnej wspomagają eliminowanie bakterii z żołądka

• Więcej na stronie: PAP Nauka w Polsce


wróć do menu...




„Mrożone” znieczulenie

Kolejny wystraszony pacjent na twoim fotelu, który prawie mdleje na widok karpuli? Nie masz wyjścia musisz zastosować najnowszy wynalazek kalifornijskich dentystów o nazwie gumEase®.

Doktorbart - dentysta PoznańÓw przyrząd to plastikowa wkładka (vide obok) mocowana na dziąsłach wystraszonego pacjenta.

Przyrząd nie uwalnia żadnych anestetyków, ale działo znieczulająco dzięki niskiej temperaturze. Przed zastosowaniem trzeba gumEase® włożyć do zamrażarki na 30 minut.

Już po 2-3 min. można przystępować do pracy a skuteczność znieczulenia oceniana jest na 90%.

Procedura stomatologiczna jednak nie powinna trwać dłużej niż ok. 20 minut. Po tym czasie przyrząd traci swoje właściwości „krioanestetyczne”.

To trochę krótko jak na zabieg wyrafinowanego endo, ale na proste wypełnienie lub ekstrakcję powinno wystarczyć. Szczególnie, kiedy pacjent jest uczulony na tradycyjne środki znieczulające.

Nie wiemy jaka jest faktyczna skuteczność gumEase®, ale przyrząd otrzymał ostatnio certyfikat FDA (Food and Drug Administration) i został dopuszczony do obrotu w krajach UE.

Indagowany przez nas jeden z naszych konsultantów zalecił, aby oprócz gumEase® każda szanująca sie praktyka stomatologiczna w kraju stosowała wobec zbolałego pacjenta również „wideogogle”, masaż relaksacyjny rąk i stóp, muzykoterapię i aromaterapię.

Pomimo naszych wysiłków nie odnaleźliśmy powyższych procedur w wykazie świadczeń NFZ-u.

(opr.tch)


wróć do menu...



Obrazowanie CT 3D pomocne w implantologii

Mając dobrej jakości skany z tomografu, technicy i lekarze zdolni są tworzyć i wstawiać kompletny wszczep zaledwie w ciągu jednego dnia.

Doktorbart - Dentysta PoznańPacjent zamiast oczekiwać sześć miesięcy pomiędzy umieszczeniem wszczepu i korony, zyskuje możliwość zlokalizowania z dużą dokładnością miejsca, w którym należy umieścić wszczep i wykonać zabieg niemal natychmiastowo.

Tradycyjna droga do wykonania pełnego zabiegu umieszczenia implantu zostaje więc skrócona z dwóch etapów do jednego.

Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wykazały, że znaczne braki w uzębieniu ma aż 100 milionów obywateli tego kraju.

Tradycyjne uzupełnienia protetyczne często wyglądają nienaturalnie i są mniej trwałe, stąd coraz większe zainteresowanie zabiegami wszczepiania implantów w jak najkrótszym czasie.

W pierwszym etapie wszczepiania implantów w ramach chirurgii jednego dnia, wykonywany jest trójwymiarowy model ust pacjenta. Model ten jest dla lekarza mapą i przewodnikiem, dzięki któremu medyk z dużą precyzją lokalizuje miejsce w którym umieści wszczep oraz koronę na jego szczycie.

Dzięki przeprowadzanym wizualizacjom, możliwe jest obejrzenie kości i przewidywanego wyniku estetycznego po zabiegu. Przyjęcie nowych procedur znacznie wpływa na dokładność wykonywanych zabiegów, a przede wszystkim jest mniej obciążające dla pacjentów. (mz)

Zobacz wideo: 3D implants

na podstawie: www.sciencedaily.com


wróć do menu...


Norwegia bez amalgamatu

Norweski minister środowiska i współpracy międzynarodowej Erik Solheim wprowadził z dniem 1 stycznia 2008 r. zakaz używania rtęci w produktach wytwarzanych i sprzedawanych w Norwegii.

Swoją decyzję minister tłumaczy faktem, że rtęć uwolniona do środowiska naturalnego ma bardzo szkodliwy wpływ na ludzi, może być np. odpowiedzialna za powstawanie wad rozwojowych u dzieci.

Rtęć gromadzi się w żywności, szczególnie w rybach, których spożycie w Norwegii jest bardzo wysokie. W związku z tym zaleca się by ciężarne kobiety unikały spożywania zbyt dużej ilości świeżych ryb morskich.

Co zrozumiałe – wśród produktów zakazanych znalazły się zawierające rtęć materiały stomatologiczne – wypełnienia (amalgamat), urządzenia pomiarowe i inne.

W niemal wszystkich przypadkach stosowania rtęci udało się Norwegom znaleźć satysfakcjonujące zamienniki.

Dodatkowo Norwegia działa aktywnie w celu sformułowania międzynarodowych regulacji nt. stosowania rtęci. Minister Solheim powiedział: „Norweski zakaz pokazuje, że bierzemy odpowiedzialność za to, co dzieje się w naszym własnym kraju. Jest to ważny sygnał dla Unii Europejskiej i innych państw, że warto poszukiwać alternatywy dla stosowania rtęci". (th)


Komentarz doktora Barta: Osobiście nie lubię amalgamatu ani w ustach ani nim pracować, ale...czasem mi go po prostu brakuje. Jakże cudnie wypełnia się nim głębokie ubytki na powierzchniach stycznych w zębach trzonowych. Jakże pięknie się go kondensuje i jak dobrze znosi ślinkę. To jednak nie powoduje, że go stosuję, ba, od 10 lat nie miałem go na nakładaczu.

Norwegio – gratuluję!

źródło: www.regjeringen.no


wróć do menu...




Fluoryzacja korzystna nie tylko dla dzieci

Znany wielu z nas korzystny wpływ fluoru na zęby bazuje na przemianie chemicznej hydroksyapatytów szkliwa zębowego w fluoroapatyty - zdecydowanie twardszą i mocniejszą barierę dla kwasów i bakterii próchnicotwórczych.

Doktorbart - Dentysta PoznańDodawanie fluoru do wody pitnej w wielu krajach min. w USA, daje wymierne korzyści w postaci zmniejszenia podatności na próchnicę u dzieci. I to zawsze najmłodsi pacjenci, jako najchłonniejszy biorca fluoru, poddawani są obserwacjom i uwzględniani w statystykach i badaniach.

A co ze starszą częścią populacji, tą, która niekiedy ma utrudniony dostęp do usług medycznych?

Amerykańscy naukowcy dowodzą, że starsza część społeczeństwa (w wieku powyżej 58 roku życia), w takim samym stopniu jak dzieci (a nawet może i w większym) korzystać może z dobroczynnego wpływu fluoru na swoje uzębienie.

Swoje doniesienia odnośnie wpływu fluoru na ludzi w tej grupie wiekowej opublikowali w piśmie Journal of Public Health Dentistry.

Okazuje się, że zęby ludzi w wieku średnim i u osób starszych, którzy mieszkają na terenach gdzie woda pitna wzbogacona jest w suplementacje fluoru, wymagają mniej wypełnień i uzupełnień, niż ci bez fluoryzacji endogennej.

Doniesienia amerykańskich naukowców otwierają nie tylko nowe pola do badań nad grupami do tej pory uważanymi za niepodatne na fluoryzację, ale także wskazują lokalnym władzom, że fluoryzacja wody pitnej jest inwestycją w całą społeczność , bez względu na wiek. (adakr)

na podstawie: Journal of Public Health Dentistry

wróć do menu...



Czy George Washington miał drewniane zęby?

Doktorbart - dentysta PoznańZnany z częstych i nawracających problemów zdrowotnych , pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych Gerge Washington, w wieku 22 lat zaczął systematycznie tracić zęby i to pomimo regularnego dbania o ich higienę.

Przyjmował ponadto chlorowodorek rtęci jako lek na różnie schorzenia, co mogło się niechybnie przyczynić do pogorszenia i tak złego już stanu jego uzębienia. Legenda głosi, że po utracie większości swoich zębów George Washington zaczął użytkować drewniane protezy z drewnianymi zębami.

Antropolodzy zapewniają, iż to najprawdopodobniej pomyłka, wynikająca z nazwiska lekarza i twórcy pierwszej i kolejnych protez prezydenta, które brzmiało - John Greenwood (John Zielone Drewno).

Odnalezione i przebadane protezy Washingtona, wykonane były z kości słoniowej, złota, zębów ludzkich i zwierzęcych, a jedynym możliwym miejscem występowania drewna były połączenia zębów i trzonów protez.

Użytkując swoje protezy George Washington stawał ponadto przed kolejnym problemem. Otóż górna i dolna proteza były połączone silnie zwiniętymi sprężynami, które to pomagały utrzymywać skrzydła protez na podłożu.

Jednak kiedy mięśnie wchodziły w fazę spoczynku, protezy miały w zwyczaju sprężynować, wypychając wargi i tkanki miękkie, aż do wyskakiwania z jamy ustnej włącznie!

Stąd też min. ten napięty i ponury wyraz twarzy Washingtona na portretach malowanych przez co bardzie spostrzegawczych artystów. Niektórzy z nich uwidaczniali nawet obrzęki spowodowane problemami stomatologicznymi. Na jednym w nich widać nawet przetoki skórne w okolicy twarzoczaszki pierwszego amerykańskiego prezydenta.

Naoczni świadkowie spotkań i narad podają, że Washington radził sobie z wypychającymi się na światło dzienne szczękami przez podtrzymywanie ich palcem wskazującym - jak gdyby wskazywał nim któryś z zębów.

Ponoć zdarzało się, że przy odejmowaniu palca od ust, wyskakiwała zakleszczona na nim proteza, co musieli ze stoickim spokojem znosić uczestnicy obrad. (adakr)

na podstawie http://americanrevolution.org/dental.html

(na fot. powyżej komplet protez G. Washingtona wykonany przez Johna Greenwooda w 1798 roku. Zdjęcie pochodzi z portalu www.ada.org)

wróć do menu...



Barodontalgia – czyli ból zębów w przestworzach

Czy zdarzyło Ci się w czasie lotu samolotem odczuwać ból zęba, który ustąpił po wylądowaniu?

Jeśli tak to doświadczyłeś zjawiska zwanego aerodontalgią, lub barodontalgią, która pojawia się nie tylko u pilotów i podróżujących samolotami, ale i wśród nurków.

Doktorbart - dentysta PoznańBarodontalgia definiowana jest jako ból zęba pojawiający się przy zmianie ciśnienia w otoczeniu.

Może dotykać ludzi z nieujawnionym do tej pory zapaleniem miazgi, zapaleniem zatok, z próchnicą pierwotną i wtórną, pacjentów będących w trakcie leczenia endodontycznego, z torbielami lub ropniami przyzębnymi.

Przyczyn upatruje się w przekrwieniu miazgi, bąbelkach gazu zamkniętych w kanałach zębowych w czasie leczenia kanałowego lub w kanalikach zębinowych, które podrażniają nocyceptory zakończeń nerwowych.

Ta ostatnia zdaje się być o tyle najprawdopodobniejsza, że 73 % wszelkich bólów w obrębie twarzoczaszki w samolocie spowodowane jest zębami, a ponad 60% z nich ujawnia się w zębach wypełnionych zachowawczo i nie wykazujących żadnej z innych wymienionych przypadłości.

Zamknięte w czasie wypełniania ubytku pęcherzyki powietrza w kanalikach zębinowych, mogą nie tylko powodować nadwrażliwość pozabiegową, ale i przyczyniać się do bolesności w czasie zmian ciśnienia.

A to ostatnie tłumaczymy prawem Boyle`a-Mariotta, które mówi, że w stałej temperaturze objętość gazu zmienia się odwrotnie proporcjonalnie do zmiany ciśnienia otaczającego. Tak też przy nurkowaniu, ciśnienie słupa wody nad nurkiem rośnie a objętość gazu w kanalikach zębinowych maleje.

W czasie wznoszenia się, ciśnienie słupa powietrza nad nami maleje, a gaz w twardych tkankach zęba lub zatokach rośnie - innymi słowy się rozpręża. Problem pogłębia się w sytuacji gdy tkanki zęba lub ściany zatoki nie mogą zrekompensować owych zmian objętościowych.

Badania naukowców dowodzą, że niekiedy ból ten osiąga tak silne natężenie, że może zaburzać pracę i percepcję u pilotów. Stąd też kandydaci na pilotów przechodzą wnikliwe badania dentystyczne a przyjmowani do szkół lotniczych są jedynie ci z najzdrowszym uzębieniem. (adakr)

na podstawie: Journal of the Canadian Dental Association

wróć do menu...



Borówka, jeżyna i papaja w walce z rakiem jamy ustnej

Jak wykazały najnowsze badania naukowców z Hong Kongu, owoce takie jak borówka amerykańska, jeżyna oraz rosnąca m.in. w Ameryce Środkowej papaja mogą zostać zaprzężone do walki z nowotworami jamy ustnej.

Doktorbart - dentysta PoznańWyniki badań naukowców z uniwersytetu w Hong Kongu, ogłoszone w brytyjskim piśmie Journal of Cancer Research ("Badania nad Rakiem"), wykazały, że związki lupeolu, kwasu salicylowego zawartego w owocach nie tylko zapobiegają rozwojowi komórek rakowych, ale także redukują rozmiar nowotworu trzy razy szybciej niż cisplatyna – konwencjonalny lek stosowany w leczeniu.

Związek kwasu salicylowego działa w ten sposób, że blokuje naturalną proteinę zwaną NFkB, odpowiedzialną za rozwój komórek, w tym nowotworowych.

Dyrektor naczelny Brytyjskiej Fundacji Zdrowia Stomatologicznego (BDHF), dr Nigel Carter powiedział: "Wiemy, że zdrowa dieta, składająca się w piątej części z owoców i warzyw, może znacznie zmniejszyć ryzyko pojawienia się nowotworu jamy ustnej.

Jednak doniesienia, że niektóre owoce mogą być pomocne w walce z rakiem u osób, u których nowotwór już się rozwinął są dla nas prawdziwym odkryciem".

"Prawdą jest" - kontynuuje dr Carter - "że badania są wciąż w fazie wstępnej. Jednak przyjmuje się, że związki lupeoplu – kwasu salicylowego, zawarte w takich owocach jak borówka amerykańska, jeżyna, papaja czy czarna porzeczka mogą być bardziej efektywne niż tradycyjne leki przeciwdziałające rozwojowi komórek rakowych jamy ustnej."

Dr Carter dodał: "W Wielkiej Brytanii świadomość zagrożeń związanych z rakiem jamy ustnej jest zatrważająco niska. Co czwarty Brytyjczyk nawet nie słyszał o tej chorobie, a połowa Wyspiarzy nie jest świadoma podstawowych czynników ryzyka jakimi jest palenie tytoniu i nadużywanie alkoholu."

"Rak jamy ustnej w samej tylko Wielkiej Brytanii zabija jedną osobę co pięć godzin, a każdego roku liczba nowych zachorowań jest coraz wyższa. Jednakże w przypadku wczesnego wykrycia, szanse na uratowanie pacjenta wzrastają z 1:2 do 9:10." (th)

źródło: dentistry.co.uk

wróć do menu...




Bluetooth – w wolnym tłumaczeniu: niebieski ząb

Nazwa technologii bluetooth pochodzi od przydomka króla duńskiego Haralda Sinozębego (Blåtand), który ok. roku 970 podporządkował sobie Norwegię i tym samym przyczynił się do zjednoczenia rywalizujących plemion z Danii i Norwegii. Podobnie Bluetooth, który został zaprojektowany, aby "zjednoczyć" różne technologie jak: komputery, telefonię komórkową, drukarki, aparaty cyfrowe.

Logo Bluetooth łączy znaki alfabetu runicznego (Haglaz) i (Berkanan), będące odpowiednikami liter alfabetu łacińskiego H i B.

Tekst na podstawie Wikipedii, przesłany przez Pana Marcina Wesołka.

wróć do menu...




Solarna szczoteczka do zębów

Doktorbart - Dentysta PoznańPod czujnym okiem kanadyjskich naukowców, rozpoczną się wkrótce testy wyjątkowej szczoteczki do zębów. Zastosowane w niej rozwiązania techniczne pozwalają czyścić zęby bez użycia pasty do zębów.

Szczoteczka Soladey-J3X firmy Shiken uwalnia elektrony, które wchodzą w reakcję ze śliną i dzięki temu niszczą płytkę nazębną.

Szczoteczka przeszła już testy laboratoryjne w kierunku skuteczności usuwania płytki nazębnej, które wróżą jej niemały sukces.

Na czele badaczy stanął dr Kunio Komiyama z uniwersytetu w Saskatchewan w Kanadzie.

Kolejnym etapem prac są dalsze doświadczenia mające dowieść skuteczności działania nowego wynalazku, tym razem zaplanowane z udziałem grupy studentów.

Autorzy tłumaczą, że tajemnica skuteczności ich wynalazku polega na zadziałaniu światła na ogniwo słoneczne, znajdujące się w rękojeści szczoteczki. W momencie, w którym dociera wiązka światła, dochodzi do uwolnienia elektronów, które docierają do półprzewodnika wykonanego z dwutlenku tytanu, stanowiącego główkę szczoteczki.

Wówczas w ustach tworzy się ze śliny ujemnie naładowany płyn, który ułatwia pozbycie się płytki nazębnej. Zdaniem badaczy, solarna technologia jest tak samo skuteczna, bez względu na to czy podczas zabiegu higienicznego użyjemy pasty do zębów.

Pewnym mankamentem jest fakt, że szczoteczka nie działa w ciemności. Do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje jednak niewiele światła, podobnie jak kalkulator. Użytkownicy nie powinni mieć problemów z korzystaniem z niej w oświetlonej łazience.

Zaplanowane testy z udziałem 120 studentów mają wyjaśnić czy nowy wynalazek jest skuteczniejszy od tradycyjnej szczoteczki do zębów.

Jeśli zakończą się one sukcesem, to wcale nie są przesądzone losy firm produkujących środki chemiczne przeznaczone do pielęgnacji zębów i jamy ustnej.

Specjaliści oceniają wartość tego rynku w samej europie na ponad 6 miliardów euro. 60% tej sumy stanowią pasty do zębów, a bez odświeżenia, jakie nam dają, większość z nas nie wyobraża sobie mycia zębów.
(mz)

na podstawie: www.canada.com

wróć do menu...



Magnolia na zdrowy oddech

Wyciąg z kory magnolii jako składnik gumy do żucia lub cukierka jest skutecznym sposobem na walkę z nieprzyjemnym zapachem z ust.

Szczypta kory magnolii dodana do miętowej gumy do żucia lub cukierków, skutecznie eliminuje szczepy bakterii odpowiedzialne za powstawanie nieprzyjemnej woni, która pojawia się jako efekt zachodzących w jamie ustnej reakcji chemicznych zapoczątkowanych przez drobnoustroje.

Doktorbart - Dentysta PoznańEkstrakt z kory magnolii od wieków znany jest chińskiej medycynie, w której stosowany jest jako skuteczny sposób na walkę z gorączką, bólami głowy i stresem. Jego skuteczność udowodniono także w walce z chorobą wrzodową żołądka, licznymi drobnoustrojami. Badania wykazały, że wykazuje on niską toksyczność i niewielką ilość efektów ubocznych.

Badacze z laboratoriów, znanej na naszym rynku firmy Wrigley, postanowili sprawdzić czy wyciąg ten może stać się sprzymierzeńcem w walce z drobnoustrojami wywołującymi halitozę.

Naukowcy opublikowali na łamach Journal of Agricultural and Food Chemistry wyniki testów, które jednoznacznie potwierdzają, że wyciąg z kory magnolii niszczy skutecznie szkodliwe bakterie. Podczas testów laboratoryjnych przy pomocy „wzbogaconych” cukierków i gum do życia udało się zniszczyć 99,9% z trzech typów mikroorganizmów wywołujących nieprzyjemny zapach z ust.

Nowy wynalazek poddano próbie skuteczności także na 9 pracownikach korporacji Wrigley, którzy testowali miętową gumę oraz cukierki z wyciągiem z magnolii. W ciągu 30 min unieszkodliwiono przy pomocy „wzbogaconych” cukierków ponad 61% bakterii wywołujących halitozę. To wynik porównywalny do tego jaki osiąga się stosując płyny do płukania ust, jednak gorszy niż wcześniejsze testy laboratoryjne. Cukierki bez kory magnolii eliminowały zaledwie 3,6% bakterii.

Guma wykazywała mniejszą skuteczność w walce z drobnoustrojami, wskutek jej żucia po 40 minutach znikało 43% bakterii. Guma do żucia bez ekstraskładnika eliminowała zaledwie 18% monitorowanych bakterii.

Pozostaje tylko czekać, kiedy gumy w opakowaniach przedstawiających kwiat magnolii pojawią się na sklepowych półkach. (mz)

na podstawie: Reuters

wróć do menu...



Szczotkowanie zębów po hindusku

Zamiar pobicia rekordu świata przyświecał 145 tysiącom indyjskich uczniów z ponad 350 szkół w 23 miastach kraju uczestniczącym w zbiorowym szczotkowaniu zębów. Organizatorem przedsięwzięcia było Indyjskie Stowarzyszenie Dentystyczne (IDA) oraz Colgate Palmolive India.

Doktorbart - dentysta PoznańCelem akcji było zwrócenie uwagi na konieczność kształtowania właściwych nawyków dotyczących higieny jamy ustnej.

"Nawet 90% mieszkańców kraju boryka się z jakimś problemem natury stomatologicznej.

Większość z nas nawet nie szczotkuje zębów we właściwy sposób, a zalecenie by regularnie zgłaszać się na wizyty kontrolne można nazwać "głosem wołającego na pustyni", stwierdził Ashok Doble, sekretarz generalny IDA.

Prezes IDA M.C. Mohan dodał: „Przy odpowiedniej dbałości o higienę jamy ustnej, można ustrzec się 95% chorób jamy ustnej.

Poprzez tę inicjatywę chcemy budować świadomość znaczenia zdrowia i higieny jamy ustnej".

Wyczyn młodych Hindusów wpisany zostanie wkrótce do Księgi Rekordów Guinnesa. Dotychczasowy rekord (41.038 osób) należał wspólnie do Filipińczyków i Hindusów.

Wszyscy uczestnicy akcji bicia rekordu świata otrzymali pakiety zawierające szczoteczkę, pastę do zębów i butelkę płynu do płukania ust. Ponadto eksperci z IDA przeprowadzili szkolenie w jaki sposób należy prawidłowo szczotkować zęby.

Październik został ogłoszony w Indiach Miesiącem Zdrowia Jamy Ustnej z wiodącą akcją „Misja Zero dla Próchnicy”. Przypuszcza się, że w obecnej, czwartej edycji akcji udział weźmie 8 tys. stomatologów i obejmie ona 175 miast oraz 250 wiosek na terenie całych Indii. (th)

źródło: IndiaGazette.com

wróć do menu...


Problemy kubańskich dentystów i pacjentów

Agencja Reuters, powołując się na oficjalne źródła rządowe, donosi z Hawany, że wizyta u stomatologa – sama w sobie nie należąca do przyjemności – jest na Kubie dodatkowo uciążliwa ze względu na niedostateczną liczbę dentystów, techników, materiałów, a nawet foteli dentystycznych.

Doktorbart - dentysta PoznańW kolejnym już w ciągu ostatnich tygodni krytycznym materiale na temat funkcjonowania krajowej służby zdrowia, reporterzy pisma "Juventud Rebelde" ("Młodzi Buntownicy") przyjrzeli się pracy 22 przychodni dentystycznych w różnych prowincjach Kuby i odkryli, że opisane powyżej problemy dotyczą praktycznie wszystkich gabinetów.

"Większość z odwiedzonych przez dziennikarzy 22 przychodni uskarżała się na niedobory wyspecjalizowanego personelu (stomatologów, techników), zaś więcej niż połowa miała poważne problemy spowodowane brakiem wody, materiałów do wypełnień i foteli dentystycznych", czytamy w artykule zatytułowanym "Dylematy stomatologii".

Artykuł wspomina też o nielegalnych, "podziemnych" gabinetach, w których pacjenci narażeni są na długie godziny oczekiwania, przy braku niezbędnej na Kubie klimatyzacji oraz braku toalet.

Raul Castro (sprawujący w ostatnich miesiącach rządy na Kubie w zastępstwie swego brata, Fidela) wydaje się dawać państwowym mediom nieco więcej wolności w podejmowaniu dyskusji na temat problemów kraju.

O kłopotach dotykających kubańską edukację i służbę zdrowia (dwie największe dumy systemu komunistycznego, dzierżącego od 1959 r. władzę na wyspie) pisał ostatnio organ partii – gazeta "Granma".

Naczelny stomatolog kraju – dr. Armando Mojaiber de la Pena powiedział dziennikarzom "Juventud Rebelde": "Dziś nasze wyniki porównywalne są z osiąganymi w krajach wysoko rozwiniętych. 68% kubańskich dzieci do 5. roku życia nie ma żadnych ubytków, a 90% populacji do 18. roku życia ma wszystkie swoje zęby."

Przyznał jednak, że istnieje problem protez, ponieważ rodzima produkcja zaspokaja zaledwie połowę krajowego zapotrzebowania. (th)

źródło: Reuters

wróć do menu...


Rewolucja w znieczuleniu

Większości z nas znieczulenie kojarzy się z odrętwieniem niektórych części ciała, otępieniem, a nawet utratą przytomności. Niedługo to się zmieni.

Naukowcom z Massachusetts General Hospital i Harvard Medical School udało się bowiem stworzyć nową, rewelacyjną metodę znieczulania bez efektów ubocznych.

Opisane w dzisiejszym numerze tygodnika "Nature" odkrycie może być przełomem we współczesnej medycynie.

To pierwszy etap prac nad stworzeniem leku, który pomoże kobietom w czasie porodu oraz ułatwi przeprowadzanie zabiegów chirurgicznych.

Medykament ten sprawi też, że już nigdy więcej nie będziemy się gryźć w zdrętwiały język po wizycie u dentysty.

Mimo znieczulenia pacjent będzie przytomnie myślał i w pełni panował nad swoim ciałem. Wszystko dzięki temu, że wreszcie znaleziono sposób, by dostarczyć substancję znieczulającą wyłącznie do komórek reagujących na bodźce bólowe.

Tymczasem stosowane obecnie anestetyki działają na wszystkie komórki nerwowe, również te odpowiedzialne np. za bodźce dotykowe i koordynację ruchową. Dlatego ich podanie powoduje często odrętwienie albo zupełny paraliż.


wróć do menu...


Prehistoryczne, nieczyszczone zęby świadectwem diety

DoktorbartLiczący tysiące lat kamień pokrywający zęby ludzkie może być bezcennym źródłem informacji dla naukowców poszukujących odpowiedzi na pytanie o dietę prehistorycznych ludzi.

Nowa metoda, ogłoszona drukiem w Journal of Archaeological Science, umożliwiająca oddzielanie drobin pokarmu od zębów pozwoliła odkryć czym żywili się prehistoryczni mieszkańcy wybrzeża Brazylii.

Celia Boyadjian, Karl Reinhard i Sabine Eggers z Laboratorium Antropologii Biologicznej uniwersytetu w Sao Paulo stworzyli nowatorską metodę usuwania kamienia nazębnego.

Podstawowym aktywnym składnikiem używanego w tej metodzie "płynu dentystycznego" jest 4-procentowy kwas chlorowodorowy.

Działanie płynu naukowcy przetestowali na kilkanastu zębach z miejsca pochówku na terenie dzisiejszej Brazylii, datowanych od IX w. p.n.e. do III w. n.e.

Wszystkie pochodziły ze stanowisk archeologicznych w Sambaqui Jabuticabeira na południowo-wschodnim wybrzeżu kraju. Odkryto tam obszerne stosy muszli małży, przemieszanych z resztkami innego pochodzenia.

Badacze poddali zęby działaniu płynu w celu usunięcia kamienia nazębnego. Następnie umieścili roztwór w wirówce, by wyizolować drobiny kamienia nazębnego.

W ten sposób udało się odkryć trzy typy mikroskamielin. Najbardziej powszechne były okrzemki oraz mikroskopijne algi z organizmów morskich będących źródłem pożywienia. Świadczy to o tym, że ostatnim posiłkiem ówczesnych mieszkańców wybrzeży Brazylii były zapewne ryby morskie.

"W chwili obecnej nie wiemy, skąd pochodziły fitolity - maleńkie drobiny minerałów wytwarzane przez rośliny. Mogły być one częścią spożywanych roślin lub ich elementami, np. liści palmowca, przeżuwanych w celu produkcji sznurów, koszy, hamaków i odzieży", mówi Sabine Eggers. (th)

(źródło: Health and Science)


wróć do menu...


Prehistoryczne, nieczyszczone zęby świadectwem diety

Zespół badawczy nowojorskiego University College of Dentistry (NYUCD) odkrył ślady najstarszej bakterii odpowiedzialnej za rozwój próchnicy.

Badacze pod kierownictwem prof. Page’a Caufielda odkryli, że Streptoccocus mutans, bakteria odpowiedzialna za próchnicę, ewoluowała wraz z noszącym ją człowiekiem, a tę swoistą koegzystencję da się prześledzić aż do pierwszego praprzodka, który żył w Afryce od 100 do 200 tys. lat temu. S. mutans przenoszona jest z matek na dzieci i pojawia się w jamie ustnej dziecka w wieku około 2 lat.

Odkrycia prof. Caufielda zostały przedstawione w lutowym numerze czasopisma Journal of Bacteriology. W swych analizach Caufield użył śladów DNA oraz innych biowskaźników, które umożliwiają prześledzenie drogi ewolucji aż do najstarszego afrykańskiego przodka, nazwanego "pra-Ewą".

Jak twierdzi Caufield, "wraz z migracją człowieka i ewolucją w kierunku znanych współcześnie ras, bakteria ta podlegała przemianie w równoległym procesie koewolucji."

"Prześledzenie ewolucji S. mutans jest zadaniem stosunkowo łatwym ponieważ rozmnaża się ona przez podział komórek," mówi Caufield, który w ciągu dwóch minionych dekad zgromadził ponad 600 próbek bakterii pochodzących z sześciu kontynentów.

Ostatecznie badacz skupił się na analizie ponad 60 szczepach S. mutans pozyskanych od Chińczyków, Japończyków, Afro-Amerykanów, Latynosów w Stanach Zjednoczonych, osób rasy białej w USA, Szwecji i Australii oraz Indian amazońskich z Brazylii i Gujany.

Śledząc rodowód DNA tych szczepów" - kontynuuje Caufield - "udało nam się zbudować "drzewo genealogiczne" z korzeniami w Afryce i pniem głównym obejmującym Azję. Druga gałąź obejmuje Europę i bada migrację niewielkiej grupy Azjatów, którzy byli przodkami przynajmniej jednej grupy przedstawicieli współczesnej rasy białej."

Inne gałęzie dowodzące koewolucji gatunku ludzkiego i bakterii podczas emigracji z Azji do obu Ameryk stanowić będą obiekt kolejnego etapu badań prof. Caufielda. (th)

(źródło: New York University)


wróć do menu...


Napoje gazowane pijmy tylko przez słomkę

Doktorbart Statystyczny Amerykanin wypija rocznie aż 576 puszek różnego rodzaju napojów gazowanych! To w przeliczeniu około 1,5 puszki dziennie na głowę każdego mieszkańca USA.

Przy tej okazji organizacja Academy of General Dentistry (AGD) ostrzega, że nieumiejętne picie napojów gazowanych źle wpływa na stan naszego uzębienia.

Wszystko za sprawą kwasów zawartych w większości napojów chłodzących (najczęściej kwasu fosforowego i cytrynowego) oraz cukrów, które powodują erozję szkliwa. Także inne napoje gazowane (również typu ice-tea) zawierają szkodliwe dla zębów dodatki barwiące i smakowe.

Doktorbart Okazuje się jednak, że można zminimalizować niekorzystne działanie tych napojów poprzez umiejętne ich spożywanie. W opublikowanym przez AGD raporcie wynika jednoznacznie, że picie napojów niezbyt często i przez słomkę znacznie zmniejsza ryzyko trwałego uszkodzenia szkliwa.

- Najlepszym sposobem jest picie napojów przez słomkę skierowaną w stronę tylnej części jamy ustnej – doradza Mohamed A. Bassiouny współautor raportu AGD. – W ten sposób ograniczamy czas kontaktu napoju z naszym uzębieniem – dodaje.

Nawet pijąc napój w ten sposób nie ograniczymy jednak zupełnie kontaktu płynu z zębami, dlatego dobrze jest po każdorazowym wypiciu „kolorowego napoju” wypłukać jamę ustną wodą – zaleca Paula Jones, rzecznik prasowy AGD.

Naukowcy z AGD zalecają oczywiście, aby maksymalnie ograniczyć spożycie napojów gazowanych na rzecz napojów nie gazowanych i wody. Doradzają również, by pijąc gazowane napoje nie „płukać” nimi zębów lecz płyn natychmiast połykać.

Inne dobre rady to nie pić tego rodzaju napojów przed snem oraz nie szorować zębów natychmiast po ich wypiciu, gdyż składniki tych napojów rozmiękczają szkliwo.

(na podstawie www.agd.org)


wróć do menu...


Stomatologia estetyczna sprzed tysiąca lat

Doktorbart Tradycja złotych zębów sięga tysiąca lat wstecz. Ślady takiego ozdabiania uzębienie odnaleziono w Birmie.

Tamtejsi wieśniacy z okolic Mandalay znaleźli niezwykły szkielet z zębami pokrytymi złotą folią. Wypełniała ona wywiercone cienkim świdrem w przednich zębach płytykie zagłębienia.

Halin, położone 50 km na północ od Mandalay, to część starożytnego szlaku handlowego pomiędzy Chinami i Indiami. W tradycji chińskiej zachowały się wzmianki o barbarzyńskich plemionach zwanych „Złotozębymi”, zamieszkujących rejon między Birmą i obecną chińską prowincją Yunnan.

Doktorbart Dekorowane złotą folią zęby to najwcześniejszy zachowany ślad zabiegów dentystycznych ze środkowo-wschodniej Azji. Zabieg wiercenia otworów w zębach i wypełniania ich folią musiał być niezwykle bolesny. Archeolodzy przypuszczają, że pacjenta znieczulano ...alkoholem. W Halin odkryto urządzenia do ich destylacji.

(na podstawie: Archaeology)


wróć do menu...


Wpływ tytoniu i snu na zdrowie jamy ustnej

Najnowsze badania wykazały, że palenie jest najważniejszym, związanym z trybem życia, czynnikiem wpływającym na progres choroby periodontycznej. Zaraz za paleniem sytuuje się niedobór snu...

Doktorbart "Badania wykazują, że na stan zdrowotny jamy ustnej, poza szczotkowaniem zębów oraz stosowaniem nici dentystycznej, istotny wpływ mają także inne czynniki. Zmiany, takie jak nieco dłuższy sen, dają pacjentowi większą szansę na poprawę zdrowia jego jamy ustnej," twierdzi Preston D. Miller Jr., prezes Amerykańskiej Akademii Periodontologii.

"Ważne jest ponadto, by pamiętać o związku chorób jamy ustnej z chorobami ogólnoustrojowymi", dodaje Preston D. Miller Jr.

Uważa się, że choroba przyzębia, która ma wpływ na zęby i dziąsła, i może ostatecznie prowadzić do utraty zębów, jest powodowana przez brak równowagi bakterii w obrębie jamy ustnej. Jednak ostatnie badania sugerują, że istotną rolę odrywają także inne czynniki.

Naukowcy z wydziału stomatologicznego uniwersytetu w Osace pod kierownictwem dr. Muneo Tanaka przebadali w latach 1999-2003 grupę 219 robotników, by poznać związek między rozwojem chorób periodontycznych a różnymi czynnikami związanymi z ich stylem życia.

Badacze przeanalizowali wpływ różnorodnych czynników związanych z trybem życie robotników na postępy choroby periodontycznej, takich jak: systematyczne ćwiczenia fizyczne, używanie alkoholu, palenie tytoniu, godziny snu, godziny pracy, dieta, stres i spożywanie śniadań.

Ze wszystkich czynników związanych ze stylem życia pacjentów naukowcy wskazali na palenie jako najważniejszy z wpływających na rozwój chorób periodontycznych. Wyniki, opublikowane w piśmie Journal of Periodontology wykazały również, że 41% tych, którzy doświadczyli pogorszenia stanu przyzębia to palacze.

Drugim w kolejności czynnikiem związanym ze stylem życia, powodującym choroby periodontyczne jest niedobór snu. Różnica dotyczy już osób które śpią 7-8 godzin na dobę, w porównaniu z tymi, które na sen przeznaczają 6 lub mniej godzin. Niewątpliwy wpływ na rozwój chorób przyzębia ma także życie w stresie oraz nadużywanie alkoholu. (th)

(źródło: www.webmd.com)


wróć do menu...


Uszkodzenie nabłonka jamy ustnej...dobre dla dziąseł!?

Doktorbart "Włosie szczoteczki nawet przy słabym nacisku uszkadza otwory w komórkach nabłonka, powodując natychmiastowe ich rozerwanie" - poinformowali w sierpniowym wydaniu Journal of Dental Research naukowcy z Medical College of Georgia (USA).

Dr Katsuya Miyake, biolog, i współautor artykułu pisze, że przez mikrouszkodzenia do komórki wnika znajdujący się w ślinie wapń, pobudzając śluzówkę do "załatania" uszkodzeń.

Inny ze współautorów tekstu, dr Paul L. McNeil dodaje, że "zranienie komórki powoduje aktywację genu o nazwie c-Fos, jednego z genów wczesnej odpowiedzi komórkowej, który często uaktywnia się w sytuacjach zranienia i pobudza organizm m.in. do odbudowy i/lub podziału komórek."

"Zęby należy szczotkować! Nikt nie kwestionuje faktu, że czynność ta pozwala usunąć bakterie, i taka jest zapewne jej podstawowa funkcja", mówi dr McNeil. "Ale sądzimy, że może być jeszcze inny pozytywny aspekt mycia zębów.

Wiele tkanek w naszym organizmie, np. mięśnie odpowiada na mechaniczny nacisk. Naszym zdaniem poddane takiemu naciskowi dziąsła stają się grubsze i zdrowsze. To tak jak z ćwiczeniami fizycznymi: praktykowanie ich zapewnia tężyznę fizyczną i ma pozytywny wpływ na ogólny stan zdrowia."

W trakcie badań naukowcy wstrzyknęli do krwioobiegu fluorescencyjną farbę, która mogła dostać się tylko do zranionych komórek. Następnie osoba, poddana badaniom umyła zęby, dziąsła i język za pomocą szczoteczki elektrycznej. "Dostrzegliśmy wówczas mnóstwo świecących komórek", mówi dr Miyake.

"Nowe postrzeganie czynności szczotkowania – jako bezpośredniej fizycznej stymulacji, poprawiającej zdrowie dziąseł, otwiera przed naukowcami nowe pole do kolejnych badań”, mówi dr McNeil. Ponadto, metoda szczotkowania i typ używanej do tego zabiegu szczoteczki może w znaczącym stopniu wpływać na zasięg powodowanych zranień nabłonka i późniejsze uwolnienie czynników odpowiedzialnych za zdrowie dziąseł." przekonuje dr McNeil.

Badacze dowiedli też, że podczas szczotkowania dochodzi do zranienia nie tylko komórek nabłonka, ale i położonych głębiej komórek mięśniowych. Nabłonek stanowi wytrzymałą i sprężystą barierę, ale ponieważ nie jest twardy, przenosi dalej – na tkankę mięśniową – nacisk szczoteczki. (th)

(źródło: www.sciencedaily.com)


wróć do menu...


Jogurt, a nieświeży oddech

Jedzenie jogurtu może zmniejszać ilość bakterii, które wywołują nieświeży oddech - twierdzą japońscy naukowcy.

Naukowcy z uniwersytetu Tsurumi w Yokohamie badali, jak wpływa jedzenie naturalnego jogurtu bez cukru na składniki zapachu z ust i obecność szkodliwych bakterii w jamie ustnej - czytamy w serwisie "EurekAlert". Odkryli, że ilość siarkowodoru w oddechu zmniejszyła się u 80 proc. badanych po sześciu tygodniach spożywania jogurtu.

Ponadto, u tych właśnie uczestników stan dziąseł był lepszy, a płytka nazębna mniejsza niż w grupie nie sięgającej po jogurt. Według badaczy, jedzenie naturalnego jogurtu może redukować nieświeży oddech i obecność szkodliwych bakterii w jamie ustnej.

Naukowcy zaprezentowali wyniki swych badań na konferencji International Association for Dental Research w Baltimore, USA.

(źródło: EurekAlert)


wróć do menu...



Twoje dziąsła potrzebują snu

Wśród przyczyn chorób dziąseł wymieniano dotychczas nieprawidłową higienę jamy ustnej, wiek, płeć, błędne zwyczaje żywieniowe, palenie wyrobów tytoniowych. Okazuje się, że to nie wszystkie ze znanych czynników sprawczych odpowiedzialnych za rozwój schorzeń w obrębie dziąseł i przyzębia. Równie poważny wpływ na stan ich zdrowia ma także niedobór snu.
Doktorbart

Badania przeprowadzone w Japonii wykazały, że osoby śpiące od 7 do 8 godzin na dobę utrzymywały dziąsła w lepszym stanie zdrowia niż w grupie tych, którzy na nocny wypoczynek poświęcali zaledwie 6 lub mniej godzin na dobę. Także stres i częste spożywanie wyrobów alkoholowych nie sprzyjały zdrowiu jamy ustnej. (mz)
(źródło: Dentonet)

wróć do menu...



Mit o drewnianych zębach Jerzego Waszyngtona

Doktorbart W Narodowym Muzeum Stomatologii w Baltimore badacze przeprowadzili laserowe skanowanie protezy pierwszego amerykańskiego prezydenta.

Protezy, która wbrew temu, co sądzi się powszechnie w Stanach Zjednoczonych, nie została wykonana z drewna.

Naukowcy, przy wsparciu historyków, mają zamiar wykorzystać tę informację by stworzyć nowy, bardziej ekspresyjny model woskowy postaci Waszyngtona w naturalnym rozmiarze (190 cm wzrostu), i ukazać także te aspekty jego osobowości, które były dotąd pomijane.

„Ludzie wiedzą, że Waszyngton był wielki, ale jednocześnie są święcie przekonani, że był bardzo nudnym człowiekiem. W takiej opinii utwierdzają się patrząc każdego dnia na najbardziej znany portret pierwszego prezydenta - jednodolarówkę”, powiedział James C. Rees, dyrektor Mount Vernon Estate, domu-muzeum Waszyngtona w Północnej Wirginii.

„Ze wszystkich Ojców-Założycieli niepodległej Ameryki był najbardziej wysportowany, jego życie obfitowało w liczne przygody, świetnie tańczył i znakomicie jeździł konno."

Pierwsze zęby Waszyngton zaczął tracić przed 30. rokiem życia. Antropolog, specjalista do spraw medycyny sadowej z Uniwersytetu w Pittsburghu przybył do Muzeum Stomatologii by nadzorować laserowe skanowanie jednej z czterech zachowanych protez Waszyngtona.

Protezy wykonane są ze złota, kości słoniowej, ołowiu oraz ludzkich i zwierzęcych (końskich lub oślich) zębów. Protezy te wyposażone były w sprężynkę, która pomagała je rozwierać, a także utrzymywać w całości.

„Portret na jednodolarówce to nie Waszyngton”, zawyrokował antropolog Jeffrey Schwartz. „Spróbuję zająć się całą osobą”.

Praca nad projektem rozpoczęła się w lipcu 2007 r., gdy Schwarz i inni badacze wykonali cyfrowe skany części przedmiotów eksponowanych w Mount Vernon, w tym okularów Waszyngtona, jego protezy oraz popiersia wykonanego przez francuskiego artystę Jeana Antoine’a Houdona, któremu Waszyngton pozował w wieku 53 lat. (th)

źródło: LiveScience.com

wróć do menu...



Gabinet stomatologiczny w średniowiecznej Andaluzji

DoktorbartAbu al-Kasim al-Zahrawi, jak brzmiało jego pełne nazwisko, był jednym z największych chirurgów swoich czasów. Jego główne dzieło naukowe to 30-tomowa encyklopedia Al-Tasrif li man ajaz an-il-talif (Kitab al-Tasrif), która była do XIV w. (w przekładzie łacińskim) podręcznikiem w uczelniach europejskich).

Naukowiec zamieścił w nim szczegółowe opisy wielu operacji i leczenia pooperacyjnego (ostatnie 3 tomy dotyczyły chirurgii) oraz chorób ogólnoustrojowych.

Na stronach swego dzieła poświęconych chirurgii, Zahrawi dużo uwagi poświęcił także stomatologii. Nie był jedynym arabskim uczonym, którego prace znacząco wpłynęły na rozwój całej stomatologii.

W swej encyklopedii Zahrawi zilustrował i opisał blisko 200 narzędzi chirurgicznych. Wśród instrumentarium stomatologicznego znalazły się tam przyrządy do usuwania zębów, skrobaki do usuwania kamienia nazębnego, żegadła do leczenia przetok, chwiejących się zębów i zapaleń dziąseł.

Słynne lekarz nauczał o różnych technikach usuwania zębów i kamienia nazębnego, odradzał rozwiercanie zębów i zalecał ich regularne szczotkowanie.

Szczegółowo opisywał techniki unieruchomiania ruszających się zębów za pomocą złotego drucika. Dla swych pacjentów wykonywał uzupełnienia protetyczne, do czego służyły mu kości wołu, które starannie obrabiał nadając im kształt przypominający ludzkie zęby.

Lekarze pochodzenia arabskiego tamtych czasów opisywali także szczegółowo zasady higieniczne, pozwalające utrzymać zęby w należytym zdrowiu, wspominali o płukaniu ust, omawiali różne sposoby na wzmocnienie dziąseł, a nawet wybielanie zębów.

Doradzali swym pacjentom jak pozbyć się nieświeżego oddechu, zalecając cynamon, gałkę muszkatołową, kardamon i żucie naci kolendry.

Medycynie arabskiej stomatologia zawdzięcza także opis anatomii zębów, technik ich plombowania przy pomocy mieszanek z mastyksu, mirry, opium, pieprzu, kamfory i innych materiałów.

Stan wiedzy i opis procedur medycznych dobrze oddają słowa innego arabskiego uczonego Al-Raziego:

"Rozetrzyj korzeń kolokwinty w bardzo mocnym occie, wyczyść zęby i 3-4 dni pocieraj je tą mieszanką, a zęby pękną. Jeśli użyjesz saletry zęby pękną po trzech dniach, jeżeli rozpuścisz dobrze roztartą saletrę w bardzo mocnym occie, i tę mieszankę przyłożysz na ząb przez godzinę, lub dwie, pękną korzenie zębów. Trzeba tylko zabezpieczyć się powlekając sąsiednie zęby woskiem."

Taka była cywilizacja muzułmańskiej Hiszpanii. W czasach gdy w Kordobie znajdowało się 600 meczetów, 300 łaźni, 50 szpitali, 70 publicznych bibliotek, 16 szkół medycznych, a jej ulice były oświetlone. Stanowiło to czytelny kontrast z resztą Europy, pogrążonej w ciemnościach, brudnej i niewykształconej.

(opr.mz/Dentonet)

wróć do menu...


Najstarsza sztuczna szczęka półkuli zachodniej

DoktorbartZdobienie zębów, w czym prym wiodą idole współczesnej młodzieży, nie jest niczym nowym. Podobne praktyki stosowano tysiące lat temu w starożytnym Meksyku.

Archeolodzy donieśli o odkryciu na terenie tego kraju liczącego 4500 lat miejsca pochówku, w którym odnaleziono najstarszy na półkuli zachodniej zabytek stomatologii.

Według badaczy z Uniwersytetu Connecticut pod kierownictwem Tricii Gabany-Guerrero górne przednie zęby znalezionej szczęki zostały usunięte i zastąpione zębami zwierzęcymi, prawdopodobnie wilka lub pantery.

"Wyglądało to tak, jakby człowiek ten nosił szczękę zwierzęcia w swych własnych ustach" - tłumaczy uczestnik wyprawy badawczej James Chatters, archeolog i paleontolog z AMEC Earth and Environmental Inc. w Seattle.

"Podobne modyfikacje, z użyciem zębów drapieżników stały się dość powszechne wieki później w kulturze Majów, ale ostatnie znalezisko jest najstarsze." - dodaje Chatters.

"Osobnik, którego wiek oceniono na 28 do 32 lat, nie był w stanie gryźć przednimi zębami, ale mimo to wydaje się, że dobrze się odżywiał" - mówi Chatters. "Stan szczątków wskazuje na to, że nie podejmował ciężkiej pracy fizycznej, jest zatem prawdopodobne, że należał do elity społecznej." - dodaje badacz.

"Wstawione zęby były tak zniszczone, że widoczne były otwory w miazdze, co bez wątpienia prowadziło do infekcji" - podała w swym oświadczeniu Tricia Gabany-Guerrero.

"Mamy dowody na to, że przed przybyciem na te tereny Hiszpanów w zębach umieszczano turkusy, ale ostatnie znalezisko jest dowodem ingerencji stomatologicznej starszej o ponad 1000 lat od dotychczas znanych" - mówi Gabany-Guerrero.

Poza szczęką badacze natrafili na fragmenty czaszki, kości rąk, nóg i stóp. Nie ma śladów jakichkolwiek problemów zdrowotnych zmarłego, nie cierpiał on na inne dolegliwości, takie jak artretyzm.

Powód śmierci tego młodego mężczyzny nie jest znany, ale naukowcy orzekli, że wstawione zęby zwierzęce stanowiły bez wątpienia źródło infekcji. (th)

źródło: LiveScience.com
ilustracja: LiveScience.com


wróć do menu...


Żucie gumy może powodować ból głowy

Czy na opakowaniach gumy do żucia, jak na papierosach, nie należałoby zamieszczać ostrzeżenia?

Na przykład takiego: „Żucie gumy może być przyczyną bólów twarzy i głowy”.

Na przewlekłe bóle głowy skarży się coraz więcej ludzi. Sygnalizują to nie tylko lekarze, do których trafiają pacjenci z migreną, lecz również aptekarze wydający bez recept środki przeciwbólowe.

– Zaburzenia w stawach skroniowo-żuchwowych spowodowane banalnym zaciskaniem zębów lub nawykowym żuciem gumy, zwłaszcza w połączeniu z próchnicą i brakami w uzębieniu, powodują przemieszczenie krążków stawowych – wyjaśnia prof. Kleinrok.

– Jest to zjawisko podobne do wypadania dysku w kręgosłupie, tylko że dolegliwości dotyczą najczęściej twarzy, głowy, oczu, uszu, a nieraz mogą być umiejscowione również w obrębie szyi, karku i ramion...

To wybrane fragment obszernego artykułu Pawła Walewskiego. Artykuł ukazał się w Polityce w 2004 roku ale nic nie stracił ze swej aktualności.

wróć do menu...


Kawa zapobiega próchnicy?

Kawa ma właściwości przeciwbakteryjne oraz skutecznie zapobiega osadzaniu się na zębach bakterii powodujących próchnicę - do takich wniosków doszli włoscy naukowcy.

Roztwory kawy zapobiegają przywieraniu do zębów bakterii dzięki pewnym cząsteczkom, zawartym w kawie naturalnej lub powstałym w trakcie wypalania.

Takie wnioski wysnuła Gabriella Gazani z Uniwersytetu Pavia, która wraz ze współpracownikami przez wiele miesięcy analizowała próbki palonej oraz świeżej kawy z różnych krajów.

Podczas testów okazało się, że kawa rozpuszczalna silniej niż kawa mielona zwalcza bakterie wywołujące próchnicę. Wyniki badań kawy kofeinowej i bezkofeinowej wydają się wskazywać, że właściwości przeciwbakteryjne nie zależą od obecności kofeiny w tym popularnym na całym świecie napoju -orzekli naukowcy.

Twierdzą oni, że najbardziej odpowiedzialny za takie właściwości kawy może być rozpuszczalny w wodzie składnik kawy, współdecydujący o zapachu i smaku napoju.

Choć wyniki badań wydają się zachęcające, sami badacze podchodzą do nich ostrożnie, podkreślając, że właściwość antybakteryjna kawy wymaga dalszych badań.

Niemniej można wysnuć hipotezę, że kawa może być skuteczna w zwalczaniu próchnicy, która stała się chorobą cywilizacyjną - stwierdzili włoscy naukowcy.

źródło: "Dziennik Łódzki

wróć do menu...


Leczenie kanałowe zęba u …niedźwiedzia

Grupa dentystów z Waszyngtonu podjęła się niecodziennego zabiegu stomatologicznego u niedźwiedzia. 19 letni niedźwiedź polarny o imieniu Borys miał poważny zabieg stomatologiczny, oczywiście w znieczuleniu ogólnym.

Ważący blisko 500 kg miś pracował przez ostatnie cztery lata w cyrku w Meksyku. Zauważono tam, że ma on zwyczaj nerwowego pocierania zębów o metalowe pręty w klatce. Członkowie organizacji Wildlife uratowali zwierzę i umieścili w Zoo w Tacoma.

Okazało się, że niedźwiedź poddany był dość dziwnej diecie, na którą składały się m.in. biały chleb, sałata, owoce, karma dla psa i raz w tygodniu ryba. Takie sposób odżywiania spowodował spore spustoszenie nie tylko w jego uzębieniu ale i w ogólnym stanie zdrowia.

- Wszystko poszło gładko – ucieszył się dentysta Edmund Kwan – to tak jak leczenie człowieka a nawet lepiej! Pacjent spał! – dodał.

Po zabiegu Borys odzyskał zdrowie i energię i codziennie pluszcze się w basenie ze słoną wodą. Najbardziej cieszy go pewnie dieta, na którą składają się teraz ryby, wieprzowina oraz inne wysokotłuszczowe i bogate w proteiny posiłki.

źródło: The Macon Telegraph

wróć do menu...


Krótkotrwała nadwrażliwość zębów nie jest chorobą

Krótki, intensywny ból zębów odczuwany po spożyciu zimnych, gorących, kwaśnych lub słodkich pokarmów jest objawem nadwrażliwości zębów.

Dolegliwość ta staje się coraz bardziej powszechna – dotyczy aż 19% Polaków; częściej kobiet (62%) niż mężczyzn (38%).

Nadwrażliwości zębów sprzyja dieta bogata w substancje kwaśne, takie jak owoce cytrusowe lub spożywanie napojów gazowanych. Przyczyną nadwrażliwości może być także niewłaściwe szczotkowanie zębów, które może doprowadzić do recesji dziąseł i uszkodzenia szkliwa.

Dlaczego zęby są wrażliwe?

Tkanką budującą ząb jest zębina. Na jej powierzchni znajdują się mikroskopijne ujścia tysięcy kanalików zębowych, które prowadzą do nerwów w zębie.

Zdrowy ząb chroniony jest przez szkliwo i dziąsła. Jeżeli z różnych przyczyn zabraknie tej naturalnej ochrony to kanaliki zębowe zostają odsłonięte. Wówczas wystawione są one na działanie czynników zewnętrznych, co w efekcie powoduje ból.

Kiedy udać się do stomatologa?

Nadwrażliwość zębów nie jest chorobą. Kanaliki zębowe po jakimś czasie zasklepiają się i ból mija. Proces ten można przyśpieszyć używając odpowiednich past do wrażliwych zębów. W przypadku, gdy nadwrażliwość zębów utrzymuje się przez dłuższy czas, należy skontaktować się ze stomatologiem.

wróć do menu...


Ulga w kwasie

Zbija gorączkę, łagodzi bóle, zapobiega zawałom i nowotworom...

Aspiryna zrobiła w XX w. zasłużoną karierę, ale niektórym pacjentom może poważnie zaszkodzić.

W 1897 roku Felix Hoffmann, chemik z koncernu farmaceutycznego Bayer, jako pierwszy zsyntetyzował kwas acetylosalicylowy - popularną aspirynę.

Uczony ten chciał opracować bardziej przyjazny dla przewodu pokarmowego lek przeciwbólowy (o lepszym smaku i mniej drażniący), który przyniósłby ulgę dolegliwościom reumatycznym nękającym jego ojca.

Ponad 100 lat później jego lek wykorzystuje się do walki z niemal wszystkimi najczęstszymi przyczynami zgonów współczesnego człowieka - od choroby niedokrwiennej serca i udarów mózgu po raka i chorobę Alzheimera.

Z ostatnich doniesień wynika, że codzienne przyjmowanie aspiryny przez okres pięciu lat obniża o dwie trzecie ryzyko zachorowania na raka jamy ustnej, gardła i przełyku.

Z kolei inne niedawne badania wykazują, że codzienne zażywanie tego leku zmniejsza o jedną trzecią ryzyko rozwinięcia się polipów jelita grubego - niewielkich zmian rozrostowych, uważanych za punkt wyjścia do powstania raka okrężnicy i odbytnicy....

źródło: Tygodnik FORUM

UWAGA!
Właściciele wrzodów żołądka i uczuleni na kwas acetylosalicylowy - nigdy nie zażywajcie aspiryny itp.

wróć do menu...


Rumianek zamiast pasty

Zgodnie z zaleceniami lekarzy dentystów najwyżej przez pierwsze cztery miesiące do pół roku życia naszego dziecka można nie przykładać zbyt dużej wagi do higieny zębów.

Później - żadnych ulg, tłumaczeń, wykrętów.

Korzyści z tego będą dwojakie - po pierwsze, dziecko przyzwyczai się do dbania o zęby, po drugie, zabiegi higieniczne pozwolą usunąć resztki jedzenia, zapobiegną rozwojowi bakterii.

Na początku czyszczenie zębów nie przypomina tradycyjnego mycia szczoteczką. Ząbki niemowlęcia po każdym karmieniu należy przetrzeć palcem owiniętym gazą umoczoną w ciepłym rumianku lub przegotowanej wodzie. Dobrze byłoby przetrzeć także podniebienie i język, bo tam również lubią się gromadzić bakterie.

Od momentu kiedy dziecko zaczyna dostawać słodkie napoje lub posiłki z butelki, czyszczenie zębów jest konieczne. Często bowiem zdarza się, że jeśli jest to zaniedbane, u dziecka rozwija się tzw. próchnica butelkowa, która niszczy zęby.

Po wypiciu słodkiego napoju należy więc podać maluchowi wodę lub jakiś napój nie zawierający cukru, którym przepłucze ono jamę ustną. Nie wolno też usypiać dziecka, podając mu butelkę ze słodkim napojem.

wróć do menu...


Złość i skłonność do izolowania się sprzyjają chorobom dziąseł

Samotnicy i osoby skłonne do reagowania złością mają większą skłonność do rozwoju chorób dziąseł, a to z kolei przyczynia się do utraty zębów u osób dorosłych - donoszą naukowcy z USA na łamach "Journal of the American Dental Association".

Naukowcy z uniwersytetu harwardzkiego badali zależność pomiędzy poziomem akceptacji, okazywaniem gniewu lub złości a chorobami przyzębia wśród 42.523 mężczyzn zawodowo związanych ze służbą zdrowia.

W momencie rozpoczęcia badań w 1986 roku badani osobnicy byli w wieku od 40 do 75 lat - połowa z nich to lekarze dentyści.

Wszyscy badani nie wykazywali chorób w obrębie jamy ustnej, jakkolwiek po powtórnych badaniach w 1996 roku, w ciągu kolejnych 4 lat, 2,6% z nich cierpiało już na zapalenie przyzębia (periodontitis).

Z badań wynika jasno, że wszystkie osoby, które codziennie wyrażały złość były o 43% bardziej narażone na periodontitis, aniżeli osoby, które twierdziły, że rzadko wpadają w gniew. Ryzyko choroby malało o 30% u osób, które twierdziły, że mają co najmniej jednego przyjaciela.

Badania wykazały, że istnieje zależność pomiędzy poziomem stresu a niskim poziomem higieny jamy ustnej i zwiększonym wydzielaniem glukokortykoidów, które mogą obniżyć odporność immunologiczną ustroju i zwiększyć jego insulinoodporność.

Wszystkie ww. czynniki mogą doprowadzić do zapalenia przyzębia – twierdzą amerykańscy naukowcy.

W raporcie stwierdzono również, że osoby religijne i praktykujące zapadają o 27% rzadziej na choroby dziąseł aniżeli ludzie nie praktykujący. Również rozwodnicy, wdowcy i kawalerowie są nieco bardziej narażeni na te choroby.

W podsumowaniu raportu amerykańscy naukowcy napisali, że mniejsza izolacja społeczna osób oraz wyrażanie gniewu i reagowanie złością mają bezpośredni wpływ na stan zdrowia jamy ustnej, jak również na stan zdrowia całego organizmu oraz naszego samopoczucia.

źródło: The Journal of the American Dental Association

wróć do menu...


Cytrusy zapobiegają nowotworom jamy ustnej i przełyku

W raporcie australijskiej, rządowej organizacji CSIRO (Commonwealth Scientific and Industrial Research Organisation) stwierdzono, iż zjedzenie co najmniej jednej pomarańczy dziennie może aż o 50% zmniejszyć ryzyko zachorowań na raka przełyku, przewodu pokarmowego i jamy ustnej.

Podobnie skonsumowanie jednej pomarańczy dziennie może o 19% zmniejszyć ryzyko udaru.

Owoce cytrusowe przede wszystkim wzmacniają system odpornościowy organizmu, a tym samym zwiększają szanse skutecznego zwalczenia chorób, także nowotworowych - wynika z raportu CSIRO.

Autorzy opracowania twierdzą też, że mają niezbite dowody na to, że regularne spożywanie owoców cytrusowych zasadniczo zmniejsza ryzyko zawału i cukrzycy. Może być również pomocne w walce z otyłością.

wróć do menu...


Odnaleziono najstarszą szczoteczkę do zębów

Niemieccy archeolodzy odkopali szczoteczkę do zębów, pochodzącą z 1750 roku.Wykopaliska dokonano w miejscowości Minden na terenie dawnego szpitala.

10-centymetrowy przyrząd do mycia zębów zrobiony był z kości zwierzęcia ale włosie nie zachowało się. Co ciekawe, drugi koniec rączki miał zakończenie w kształcie małej łyżeczki, co wskazywałoby na fakt, że czyszczono nim...uszy!

Naukowcy ustalili datę wyprodukowania szczoteczki na około 1750 rok. Jest ona niemal identyczna do podobnego znaleziska w odległym o 170 km Quedlinburgu. Wydaje się zatem, że obydwie pochodziły z tego samego warsztatu.

Doktorbart Popularność szczoteczek do zębów w Europie zaczęła się w XVIII wieku, kiedy to co bardziej zamożni ludzie zaczęli spożywać coraz większe ilości cukru.

Jeśli wyniki pracy archeologów niemieckich potwierdzą się zdetronizowany zostanie William Addis z Clerkenwall w Anglii, uważany dotąd za europejskiego wynalazcę szczoteczki do zębów w 1780 roku.

Na zdjęciu obok: szczoteczka do zębów z 1795 roku, której używał Napoleon

(inf.wł. na podstawie AP/Dentonet)

wróć do menu...


Zdrowy sen = zdrowe dziąsła

Nie tylko zbyt rzadkie szczotkowanie, ale i palenie oraz niedobór snu mogą być przyczyna chorób przyzębia - informuje majowe wydanie pisma Journal of Periodontology.

Badania przeprowadzone w latach 1999 - 2003 na 219 japońskich robotnikach fabrycznych miały wykazać, jaki wpływ na choroby przyzębia mają poszczególne elementy stylu życia - odżywianie, picie alkoholu, sen, stres, palenie, ćwiczenia fizyczne czy codzienne jedzenie śniadania.

Okazało się, że najbardziej szkodliwe dla dziąseł i zębów było palenie, natomiast niedospanie niewiele mu ustępowało. Palaczami było 41% uczestników badań, u których doszło do postępu paradontozy.

Z kolei osoby śpiące 7 do 8 godzin na dobę miały dziąsła w lepszym stanie niż śpiące sześć albo mniej godzin na dobę. Również codzienne picie alkoholu i stres przyczyniały sie do rozwoju chorób przyzębia.

wróć do menu...


Nie pal przy dziecku

Dzieci palących rodziców mają więcej dziur w mlecznych zębach – donosi tygodnik medyczny JAMA (The Journal of the American Medical Association).

Amerykański naukowiec C. Andrew Aligne z Pediathink w Rochester w stanie Nowy Jork postanowił zbadać zależność między biernym paleniem a częstością występowania próchnicy u dzieci. Używając danych zgromadzonych w National Health and Nutrition Examination Survey, przejrzał historie choroby 3531 dzieci w wieku od 4 do 11 lat.

Każdemu z nich sprawdzano stan uzębienia i mierzono poziom kotyniny (pochodnej nikotyny) w surowicy krwi. Stężenie tej substancji jest dobrym wskaźnikiem narażenia na dym tytoniowy.

Jedna czwarta dzieci miała co najmniej jedną dziurę w zębie, a 33 proc. - co najmniej jedną plombę. Wśród nich ponad połowa (53 proc.) miała stężenie kotyniny we krwi świadczące o biernym paleniu.

Jak twierdzi Aligne, istnieje wyraźna zależność między poziomem kotyniny a zaawansowaniem próchnicy w mlecznych zębach. Takiego związku nie widać jednak w odniesieniu do próchnicy w zębach stałych.

wróć do menu...


Ozon w stomatologii

Utleniające właściwości ozonu znalazły zastosowanie również w stomatologii. Badania naukowe dowiodły, że ozon wchodzi w reakcję zarówno z bakteriami próchnicotwórczymi jak i ich metabolitami.

Ozon powoduje utlenianie metabolitów bakteryjnych i uniemożliwia ich wykorzystanie przez rozwijającą się florę bakteryjną. Działając utleniająco na niektóre białka powoduje destrukcję błony komórkowej bakterii próchnicotwórczych w ubytku lub też na powierzchni błony śluzowej.
Działanie ozonu na powierzchnię pierwotnej zmiany próchnicowej korzenia zęba przez okres 20 sekund powoduje 99,9% redukcję flory bakteryjnej (In vitro).

Wykorzystanie tych możliwości ozonoterapii było niemożliwe z uwagi na toksyczne działanie ozonu przy bezpośrednim kontakcie poprzez drogi oddechowe.

Dopiero opracowanie urządzenia HealOzone umożliwiło wykorzystanie ozonu w stomatologii. Badania wykazały, że użycie HealOzonu wyklucza jakikolwiek przeciek ozonu do jamy ustnej. Co więcej na przestrzeni ostatnich lat w żadnym z ośrodków badawczych ani klinik stomatologicznych w Europie nie stwierdzono żadnych skutków ubocznych ozonoterapii przy użyciu urządzenia HealOzone.

Uważam, że to ciekawa i skuteczna metoda leczenia próchnicy alternatywna wobec wiercenia.


wróć do menu...


Żegnajcie strzykawki

Doktorbart Już wkrótce strzykawka stanie się przyrządem historycznym. Zostanie zastąpiona ultradźwiękami.
Amerykańska Food and Drug Administration wydała zezwolenie na komercjalizację urządzenia, które za pomocą ultradźwięków bezboleśnie wprowadza leki przez skórę. Naukowcy z Ben Gurion University w Izraelu (Joseph Kost) oraz z Massachusetts Institute of Technology (Robert Langer), pracujący od 1989 roku na zlecenie firmy farmaceutycznej Sontra, zdołali zmodyfikować lokalnie, w dowolnie wybranym punkcie, "nieprzemakalność" skóry w ograniczonym czasie.
Dzięki temu możliwe stało się przenikanie przez skórę cząstek substancji o działaniu terapeutycznym. Zasada działania urządzenia wykorzystującego ultradźwięki o niskiej częstotliwości, zastępującego strzykawki, nazwanego sonoprep, została opisana po raz pierwszy już piętnaście lat temu w "Journal of Clinical Investigation".
Ultradźwięki kierowane są na skórę pokrytą żelem. Przechodząc przez nią, dezorganizują na piętnaście do trzydziestu sekund układ warstewki tłuszczu w naskórku - w tym momencie lekarstwo może z łatwością przeniknąć przez skórę do wnętrza organizmu.
Aplikowanie lekarstwa za pomocą ultradźwięków zamiast strzykawki zostało sprawdzone na grupie 500 osób. Metoda okazała się skuteczna, gdy trzeba zrobić zastrzyk dożylny czy domięśniowy.
Co więcej, zastosowanie samego żelu w formie miejscowego środka znieczulającego ułatwia pracę pielęgniarkom i lekarzom w razie konieczności dokonania niewielkiego zabiegu inwazyjnego, na przykład wymagającego niewielkiego przecięcia skóry, co łączy się jednak z zadawaniem i odczuwaniem bólu.
Również w Europie zaawansowane są prace nad wprowadzaniem leków do organizmu za pomocą ultradźwięków. W laboratorium Trans Derma w Tours we Francji przeprowadzone zostały już pierwsze próby.
Obniżono zbyt wysoką zawartość cukru we krwi zwierząt, aplikując im insulinę bezpośrednio przez skórę. Wkrótce rozpoczną się próby kliniczne z udziałem grupy ochotników.

wróć do menu...


Alternatywy dla borowania

Doktorbart Uczeni testują obecnie wiele metod bezbolesnego leczenia próchnicy. Niewielkie ubytki można już obecnie leczyć np. płynami lub żelami zawierającymi fluor, które odbudowują uszkodzone szkliwo.

Coraz częściej zamiast wierteł stosuje się OZONOTERAPIĘ lub używa się mniej bolesnych promieni lasera.

W Wielkiej Brytanii i USA trwają prace nad szczepionkami przeciw próchnicy. Są wymierzone w bakterię z gatunku Streptococcus mutans, która wydzielając duże ilości kwasu mlekowego, niszczy szkliwo.

Przeciwciała zawarte w szczepionce mają atakować i niszczyć bakterię, nie dopuszczając do rozwoju próchnicy.

Jeszcze inne panaceum proponują uczeni z Uniwersytetu stanu Floryda. Od początku lat 80. starają się wyhodować genetycznie zmodyfikowaną bakterię, która byłaby w stanie zniszczyć i zastąpić szkodliwą S. mutans, a sama nie powodowałaby próchnicy.

Na razie uzyskali mikroba, tzw. BCS3-L1, który jest zbudowany podobnie jak S. mutans, ale pozbawiony genów odpowiedzialnych za produkcję kwasu mlekowego. Eksperymenty na szczurach wypadły pozytywnie.

Badacze nie dostali jeszcze zgody na przeprowadzenie prób na ludziach, ale troje ochotników, którym na początku lat 80. podano pierwotną wersję zmodyfikowanej bakterii, mają się świetnie, a w ich jamie ustnej w ogóle nie ma wywołujących próchnicę mikrobów.

wróć do menu...


Zgubne skutki palenia, czyli jak szybciej stracić zęby.

Specjaliści od paradontozy już od dawna wiedzieli o zgubnych skutkach palenia. Palaczom bardziej grozi zachorowanie na paradontozę niż niepalącym. Wynikiem tego jest głównie upośledzona odporności organizmu, zarówno miejscowa jak i ogólnoustrojowa.

Tytoń hamuje miejscową odporność, przez co bakterie mają skuteczny dostęp do przyzębia. W związku z tym, naukowcy mają nadzieję, że wyniki tych badań przyczynią się do obudzenia świadomości społecznej.

Naukowcy po przebadaniu ponad 12 tys. osób odkryli, że ludzie, którzy palą więcej niż półtorej paczki papierosów dziennie, są sześciokrotnie bardziej narażeni na zachorowanie na paradontozę niż niepalący, a wypalający mniej niż połowę paczki dziennie - prawie trzykrotnie.

Z badań amerykańskich naukowców wynika, że w Stanach Zjednoczonych na paradontozę najczęściej zapadają Murzyni i osoby o niskich dochodach. Naukowcy mają jednak pocieszające wieści dla byłych palaczy: 11 lat po rzuceniu palenia ryzyko zachorowania na paradontozę jest takie samo jak u osób, które nigdy nie paliły.

Jak zatem sytuacja palaczy przedstawia się w Polsce? W Polsce palaczy jest stosunkowo dużo porównując inne kraje europejskie. Z dawnego sondażu Demoskopu wynika, że aż 34% Polaków powyżej 15. roku życia pali papierosy. Liczba palaczy spada powoli. W 1997 roku do palenia przyznawało się 36% osób, a rok temu - 35%.

Co piąty palacz (21%) zaczął palić papierosy przed ukończeniem 15. roku życia. Pali niemal dwukrotnie więcej mężczyzn (44%) niż kobiet (24%). Najwięcej palaczy jest wśród 40-49-latków - 46%. Częściej od innych palą też osoby z wykształceniem zawodowym (42%), pracownicy fizyczni (51%) i bezrobotni (52%).

Największą grupę (59%) stanowią ci, którzy wypalają nawet do paczki dziennie (11-20 papierosów). Co dziesiąta osoba pali powyżej 20 papierosów dziennie. Co czwarty palacz pali dziennie od 6 do 10 papierosów. 5% wypala do 5 papierosów.

Prawie dwie piąte palaczy chce rzucić nałóg, jednak niemal połowa nie zamierza z niego zrezygnować. Kiedyś paliło 27 proc. spośród obecnych niepalących. Zdecydowana większość spośród byłych palaczy (42 proc.) rzuciła palenie ponad dziesięć lat temu. 15 proc. rzuciło palenie w ciągu ostatnich dwóch lat.

Badanie przeprowadzono między 12 a 15 na ogólnopolskiej próbie Polaków powyżej 15. roku życia.

źródło: dentonet.pl

wróć do menu...


Paradontoza groźna dla życia?

[Rozmiar: 11056 bajtów] Nawet młodzi ludzie dotknięci paradontozą i spowodowanym przez nią wypadaniem zębów są zagrożeni wcześniejszą śmiercią z powodu nowotworów oraz chorób serca, alarmują szwedzcy naukowcy.

Opierają się przy tym na wynikach badań obejmujących 3.743 losowo wybranych chorych na paradontozę osób w wieku 30 - 40 lat, które obserwowano od 1985 roku. Rezultaty - według współautorki badań dr Birgitty Soeder z Karolinska Institutet w Sztokholmie - są "alarmujące".

Fakt, że chorzy na paradontozę tracą zęby oznacza, że infekcja ta atakuje ich organizm co najmniej 15 - 20 lat. Schorzenie rozwija się niemal niezauważalnie i jest zapewne bardziej niszczycielskie niż to się obecnie uważa.

Dr Soeder sądzi nawet iż spowodowana przez nie utrata zębów ma poważniejsze konsekwencje dla zdrowia ludzkiego niż nałogowe palenie papierosów. Chorzy na paradontozę są wg niej dwukrotnie bardziej zagrożeni nowotworami i poważnymi schorzeniami układu krążenia niż ich zdrowi rówieśnicy.

W trakcie badań z tych właśnie powodów, zmarło 110 obserwowanych osób. Przeciętny ich wiek wynosił 47 lat a więc paradontoza musiała się u nich pojawić w wieku ok 25 - 35 lat.

Mimo tych stwierdzeń badacze nie potrafią jednak jeszcze wyjaśnić bezpośredniego związku pomiędzy paradontozą a takim wzrostem zagrożenia nowotworami oraz pozostałymi chorobami.

Mają jednak swoją teorię, że długotrwały stan zapalny wytwarza w organizmie szkodliwą substancję - cytokinę, która osłabia system immunologiczny człowieka.

Wyniki badań szwedzkich naukowców pojawią sie w najbliższym wydaniu pisma Journal of Periodontal Research.

źródło: EarthTimes.org

wróć do menu...